Efektywne ćwiczenia na brzuch, które możesz robić w biurze

Wiecie dlaczego niektórzy nie mogą schudnąć? Bo wmawiają sobie i innym, że nie maja czasu na dietę, że nie maja czasu na ćwiczenia. To wierutna bzdura! Tylko i wyłącznie od nas zależy co jemy i czy znajdziemy kilka minut na ćwiczenia.

Zastanówmy się...



Jak można nie mieć czasu na dietę?
Nie masz czasu gotować? Zamów catering dietetyczny.
Nie masz czasu jeść zdrowo? Zamiast kupować drożdżówkę - kup banana!

Nie ma ściemy!
Jesz to co chcesz!

A co z ćwiczeniami?
Pracujesz od rana do nocy? SERIO?
Nie znajdziesz w ciągu dnia nawet 10 minut, by poćwiczyć?
Nie odklejasz tyłka od biurka?

SEEERIIIOOOOO?

W takim razie udowodnię ci, że nie musisz się odklejać od krzesła, a ćwiczyć równie efektywnie! :)

Popatrzcie na filmik:


Denise Austin pokazuje jak ćwiczyć w biurze, by wyrzeźbić sobie ładny brzuch. Ćwiczenia pozwolą ci pobyć się fałdy brzusznej i wyszczupleć w talii. Dodatkowo proponowany zestaw ćwiczeń poprawia krążenie, dotlenia organizm i pomaga troszkę się rozciągnąć, co jest bardzo ważne szczególnie dla tych osób, które spędzają długie godziny w biurze.

Co zrobić jeśli zależy ci na czasie i chcesz schudnąć z brzucha szybciej?




Możesz dodatkowo smarować się spalaczem tłuszczu, np. L-karnityną.

Jak to działa?

Najlepiej to widać na zdjęciach. Autorka bloga 6Weidera i ja, bardzo fajnie opisała działanie L-karnityny w żelu i ja się pod tym podpisuję obiema rekami i nogami! ;)



Oto moje wyniki w porównaniu z początkiem ćwiczeń:
- straciłam 4,5 kg,
- w tali jestem węższa o 11 cm
- w biodrach o 9 cm
Efekty te, to:
- systematyczny trening z szóstka Weidera – te słowo systematyczny jest trochę górnolotne, bardzo często robiłam sobie przerwy, jeden, czasami dwa dni. Szóstkę Weidera wykonywałam prawie 60 dni
 - dieta – choć nie tak restrykcyjna jakby się wydawało – w ciągu dnia potrafiłam sięgnąć po ciasto, czy przy telewizorze zjeść paluszki, jednak starałam się zdrowiej odżywiać, lub rezygnować z części porcji,
 - zabiegi kosmetyczne – 3 razy dziennie smarowałam się l-karnityna w żelu. Rano, wieczorem i po wykonaniu powtórzeń z szóstki Weidera. Dzięki temu mam ładnie napiętą skórę na brzuchu. Pomogła również zwalczyć mi zbędne centymetry. Bardzo wysoko cenie ten kosmetyk. Smarowanie nim weszło mi w krew i stało się stałym punktem mojego dnia. Co tu dużo ukrywać, musi oddziaływać na tłuszczyk, bo inaczej nie osiągnęłabym takich efektów.

Wiem, że nie osiągnęłabym takich wyników gdyby nie krem, którym się smaruje – L-karnityna w żelu. Jeżeli chcecie zacząć 6 Weidera koniecznie zaopatrzcie się w jakiś skuteczny spalacz tłuszczu. Polecam ten, który sama kupiłam. Smaruję się trzy razy dziennie. Rano, wieczorem i po ćwiczeniach. 

L-karnitynę możecie kupić TUTAJ.
Czytaj dalej...
Sposób na Brzuch © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka