Serum wyszczuplające na cellulit - tylko dla wybranych!

Hejka!
Chciałam wam dziś opowiedzieć o serum wyszczuplającym z firmy Colway.

http://www.womenshealthmag.com/


Jest takie serum, które pomaga spalić cellulit i ujędrnić skórę. Nie jest to jednak kosmetyk dla wszystkich. Dlaczego? Są trzy warunki, które trzeba spełnić, aby cieszyć się skutecznością tego serum. Sprawdź czy spełniasz te warunki:

1. Musisz być mocno zdeterminowana do kupna

Serum nie jest tanie. Nie każdy może sobie na to serum pozwolić. Nie chciałabym, żeby ktokolwiek poczuł się urażony... aczkolwiek.. dobrze się zastanów czy to serum jest własnie dla Ciebie. Nie ma co ukrywać, że zużycie jednego opakowania nie zrobi nagle z ciebie super laski. Także aby się cieszyć super efektem będziesz musiała zużyć przynajmniej 2 opakowania.

http://naturica.pl/serum-anti-cellulit200ml

2. Musisz ćwiczyć i stosować dietę

Chyba nie muszę tego mówić, aczkolwiek jeszcze wielu osobom się wydaje, że jak się smarują super specyfikiem to NAGLE zaczną chudnąć i tracić cellulit. A potem co? A potem się okazuje, że tak się niestety nie dzieje, bo samo smarowanie się choćby najdroższym specyfikiem świata nic nie daje! I wypisują takie zołzy (tak zołzy, bo inaczej takich ludzi nazwać nie można!) na moim blogu, że bzdury piszę, że kosmetyk wcale nie działa! Oczerniają sklepy na FB, na forach, że sprzedają buble... a tymczasem obżerają się wieczorami chipsami i zapijają colą!
Jeśli więc nie zamierzasz się należycie przyłożyć do odchudzania, to nawet się nie porywaj na kupno tego serum, szkoda twojego czasu i pieniędzy!

3. Musisz być konsekwentna

To ostatni warunek, ale też bardzo ważny. Jeśli na opakowaniu napisane jest, że trzeba się smarować dwa razy dziennie, to znaczy że jak będziesz robić to rzadziej, to serum nie spełni swojej roli i działać nie będzie. 

Jeśli spełniasz te trzy najważniejsze warunki, to znaczy, że możesz pozwolić sobie na tą ekstrawagancje i wypróbować serum, które już niebawem zrewolucjonizuje odchudzanie!


Zobaczcie tylko na ten skład:

Kolagen – jest „proteiną młodości”, która stanowi ponad 30% całkowitej masy białka ludzkiego i aż 70% białek skóry. Kolagen wraz z elastyną tworzą w skórze właściwej elastyczną siateczkę, która nadaje skórze sprężystość i jędrność, a także wiąże wodę, substancje lipofilowe i stanowi o kondycji tkanki łącznej, czyli w istocie całego organizmu. 

Liporeductyl® – jest bogatą kompozycją szczególnie aktywnych substancji, zamkniętych w liposomach co ułatwia penetrację naskórka i umożliwia dotarcie aż do najgłębszych warstw skóry. Substancje aktywne uwalniane w głębokich warstwach epidermy skutecznie walczą z cellulitem. Liporeductyl® poszukiwany jest w składach balsamów i kremów do ciała przez świadome i wymagające konsumentki. 

Wspomnianą kompozycję tworzą m.in:

KOFEINA – którą charakteryzuje udowodniona klinicznie zdolność wymuszania lipolizy (rozpadu tłuszczów podskórnych). Poprawia również krążenie krwi, co ułatwia eliminację toksyn.


RUSZCZYK KOLCZASTY (wyciąg) – związki aktywne (ruscogenins i neuroruscogenins) zawarte w tej roślinie zwężają światło naczyń krwionośnych, przez co poprawia się znacznie przepływ krwi, elastyczność naczyń i hamuje stany zapalne.

JOD – jest pierwiastkiem niezwykle cennym przy zwalczaniu tkanki tłuszczowej. Wpływa on na usprawnienie i przyspieszenie metabolizmu. Powoduje to z jednej strony szybszą eliminację tkanki tłuszczowej, z drugiej zaś strony wzmaga wydalanie toksyn.

BLUSZCZ POSPOLITY (wyciąg) – ma właściwości przeciwzapalne i przeciwbólowe, a także udrażniające, napinające i ściągające. Ma silne zdolności drenowania tkanek, stymuluje krążenie krwi i uaktywnia odpływ limfy. Ułatwia to składnikom aktywnym dotarcie do miejsc w których odkłada się tłuszcz i wpływa na ich lepsze wchłanianie, a w konsekwencji - na usuwanie toksyn i wody z przestrzeni międzykomórkowej oraz na intensyfikację przemiany materii. Wyciąg z bluszczu wreszcie - wzmacnia drobne naczynia krwionośne (tzw. „pajączki”) w ochronie przed pękaniem.

Wyciąg z CENTELLA ASIATICA – pobudza syntezę kolagenu i elastyny oraz innych białek związanych ze wzmocnieniem struktury tkanki łącznej. Wpływają tym samym na widoczną poprawę jej jędrności i elastyczności. W związku z czym i „skórka pomarańczowa” staje się mniej widoczna. Wyciąg z centelli pozytywnie wpływa również na krążenie podskórne. Związki aktywne w nim zawarte także zapobiegają powstawaniu nieestetycznych „pajączków” poprzez usprawnienie przepływu krwi i wzmocnienie tkanek otaczających naczynia krwionośne. Dodatkowo ścianki naczyń krwionośnych pod wpływem składników aktywnych centelli ulegają wzmocnieniu i poprawia się ich giętkość. Wyciąg z centelli podnosi poziom nawilżenia i napięcia skóry, gdyż wzmaga syntezę kwasu hialuronowego.

WITAMINA E – zwana "witaminą młodości" jest jednym z najsilniejszych naturalnych przeciwutleniaczy. Wychwytuje wolne rodniki niszczące struktury skóry i zapobiega tym samym jej przedwczesnemu starzeniu się. Ponadto chroni ona przed przesuszeniem naskórka, zapobiegając osłabieniu jego elastyczności i jędrności.

OLEJ ZE SŁODKICH MIGDAŁÓW – wspaniale uelastycznia skórę i chroni ją przed powstawaniem rozstępów.

Żaden z kosmetyków, które dotychczas stosowałam nie miał aż tak bogatego składu, a wierzcie mi ja co jakiś czas coś testuję, mam za sobą już stosowanie koncentratów antycellulitowych, zestawów wyszczuplających, zabiegów ujędrniających i w tych wszystkich jest albo tylko centella, albo tylko kolagen, albo tylko kofeina... ŻADEN kosmetyk, który przewinął mi się przez ręce nie miał aż tylu aktywnych składników! Jak dla mnie - wielki pokłon dla tego kto opracował erecepturę tego specyfiku!

Posłuchajcie jeszcze co mają do powiedzenia kobitki na ten temat :)


Czytaj dalej...

Jedz codziennie takie śniadanie, a schudniesz szybciej w ciągu miesiąca..

.. takie zdanie przeczytałam dziś na Facebooku. Musze przyznać, że zajebiście mnie to zainteresowało i oczywiście wlazłam w tego linka. Zanim otworzyła mi się strona pomyślałam sobie "ale ze mnie kretynka, to pewnie kolejna z tych reklam co się ładują do przeglądarki, a potem nie dają ci spokoju i tylko otwierają za każdym kliknięciem myszki". Ku mojemu zdziwieniu tak się nie stało! Otworzyła mi się strona (a właściwie blog, ale to jest przecież bez znaczenia) z przepisem!

No cóż, przeczytałam, przemyślałam i chyba się na to skuszę. Bardzo sensownie było tam opisane dlaczego warto jeść takie śniadanie. Autor miał całkowitą rację! - przynajmniej w moim przypadku.

Kto chociaż raz się odchudzał doskonale wie, że łatwo nie jest. Podczas odchudzania musimy się zmagać z wieloma różnymi przykrymi sprawami. Ciągoty do słodyczy, chęć podjadania i wieczorne kuszenie lodówki to jeszcze nic. Gdy się człowiek odchudza (no przynajmniej ja tak mam), to zdarzają się problemy z wypróżnianiem. Mimo tego, że piję dużo płynów, no przynajmniej staram się, mam problemy z codzienną wizytą w toalecie.
Czytałam kiedyś o tym i ponoć to normalne. Zmieniamy swój tryb życia i w ten sposób reaguje nasz organizm. Na początku odchudzania nasz metabolizm zawsze zwalnia i musimy się z tym liczyć. A skoro metabolizm zwalnia to mogą się też pojawić problemy z załatwianiem się.
Do tej pory próbowałam sobie poradzić herbatkami ziołowymi, ale od jutra zamierzam wprowadzić w życie takie zdrowe śniadanko!



Oto przepis:

• 2 łyżki stołowe płatków owsianych 
• 1 łyżeczka kakao w proszku 
• 1 łyżeczka siemienia lnianego
• 5-7 śliwek 
• 250 ml kefiru lub jogurtu o niskiej zawartości tłuszczu

Przygotowanie:

Śliwki zalać wodą i odstawić na 10 minut. Pozostałe składniki wymieszać dokładnie, dodać śliwki. Śliwki dobrze rozgnieść widelcem lub zblendować na puree. 
Takie śniadanie trzeba przygotować sobie dzień wcześniej. Włożyć do lodówki wieczorem przed snem. Rano jeść i cieszyć się przyspieszonym metabolizmem i smakiem! :)

Czego możecie się spodziewać?

Spodziewajcie się miłych doznań smakowych.
Spodziewajcie się tego, że wasz metabolizm ruszy!
Spodziewajcie się KOŃCA kłopotów z wypróżnianiem!

Zalecane jest by jeść takie śniadanko przez kilka dni, albo przynajmniej tak długo aż nie schudniesz tyle ile byś chciała. Ja zamierzam jeść tak przez tydzień, dwa... hmm, do znudzenia! :)

Czytaj dalej...
Sposób na Brzuch © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka