4 minuty, które zmienią twoje ciało! PODEJMUJESZ WYZWANIE!?

Takiego maila ostatnio dostałam.
Tak normalnie to bym wywaliła to do spamu, ale muszę przyznać, że naprawdę mnie to zainteresowało. Otworzyłam, czytam i co widzę...



Zacytuję wam, żeby nic nie przekręcić:

Myślisz, że można zmienić swoje ciało w zaledwie 4 minuty?
Myślisz, że uda Ci się do lata stracić oponkę, której tak nienawidzisz?
Myślisz, że ten cellulit, z którym tak uparcie, ale bez skutku walczyłaś jeszcze kiedykolwiek zniknie?

Odpowiedź może być tylko jedna: TAK!

Poświeć mi tylko 4 minuty swojego życia, a udowodnię ci, że twoja znienawidzona oponka zniknie, a po cellulicie nie będzie śladu. Daj mi tylko 28 dni!

Cholera czemu by nie - pomyślałam.

Przecież to proste!
Tylko 4 minuty życia?
To pikuś!

Jak się okazuje jednak wcale nie jest to proste, ale za to skuteczne i jeśli będziesz się trzymać wyznaczonych zasad to naprawdę masz szansę na wygraną, ALE... musisz się poświęcić całkowicie!

Jesteście gotowi? Bo ja tak! Podejmuję wyzwanie i od dziś zaczynam te mordercze 4 minuty ;)

Oto co trzeba zrobić, by osiągnąć sukces:



Po pierwsze trzeba się zaopatrzyć w l-karnitynę to dzięki niej poświecisz tylko 4 minuty w ciągu dnia, a spalać będziesz przez kolejnych kilkanaście minut.

Jak działa l-karnityna? 

Głęboko wewnątrz każdej komórki są ukryte mikroskopijnych rozmiarów mitochondria. Są to centra energetyczne komórek, w których dokonuje się proces utleniania biologicznego. Funkcją l-karnityny jest transportowanie kwasów tłuszczowych z pożywienia (w tym trudnych do spalenia tłuszczów nasyconych i brązowych) do mitochondriów. Tak w właśnie, tłumacząc w prosty sposób działa l-karnityna. Tam są one przekształcane w energię, którą organizm bezpośrednio wykorzystuje. Nie potrzeba być geniuszem, żeby zrozumieć, jak jest to potrzebne sportowcom, szczególnie tym trenującym sporty wytrzymałościowe. Dokładnie w ten sam sposób karnityna wpływa na odchudzanie. [Źródło: https://www.kulturystyka.sklep.pl].

l-karnitynę można przyjmować w różnej formie: tabletek, herbatki, żelu do smarowania ciała.
Ja wybieram ten ostatni sposób, bo wydaje mi się najlepszy, nie obciążam żołądka, działam na skórę, więc poprawiam także jej krążenie i elastyczność.

Jak stosować l-karnitynę?

Najlepiej smarować ciało takim koncentratem po treningu gdy twoje mięśnie wydają się już odpoczywać l-karnityna będzie je rozgrzewać (lub chłodzić, bo są różne rodzaje l-karnityny) i sprawiać, że efekty ćwiczeń będą się jakby same przedłużały. Czyli ćwiczysz 4 minuty - spalasz tłuszcz przez godzinę! :)

Ja już kiedyś stosowałam l-karnitynę, ale tak trochę oszukiwałam z tymi ćwiczeniami i co? Cholera działała! Teraz skoro mam zamiar ćwiczyć i ją stosować myślę, że będzie działała jeszcze lepiej! Jeśli masz ochotę na l-karnitynę, to zajrzyj TUTAJ, ja kupuję w tym sklepie, bo jest tanio i szybko. Ps. Zobacz jak dziewczyna w 42 dni robiąc 6 Weidera pozbyła się fałd z brzucha! :)

Ja spodziewam się efektu WOW na początek maja! ;)

No dobra, ale nie podziałałam wam jeszcze jak się ćwiczy, a pewnie jesteście ciekawi, bo przecież głównie o to chodzi :)

Po co nam te 4 minuty?

Potrzebne! Do zrobienia deski :)

A deskę robimy tak:



Ten przystojny pan chociaż mówi nie po naszemu to tak ładnie pokazuje jak prawidłowo zrobić deskę, że nie sądzę by ktokolwiek miał z tym problem. Stosujcie się do jego rad! :)

A oto twój plan treningowy na najbliższe 28 dni:

Dzień 1 - 20 sekund, 
Dzień 2 - 20 sekund 
Dzień 3 - 30 sekund 
Dzień 4 - 30 sekund 
Dzień 5 - 40 sekund, 
Dzień 6 - przerwa
Dzień 7 - 45 sekund 
Dzień 8 - 45 sekund 
Dzień 9 - 60 sekund 
Dzień 10 - 60 sekund 
Dzień 11 - 60 sekund 
Dzień 12 - 90 sekund 
Dzień 13 - przerwa 
Dzień 14 - 90 sekund 
Dzień 15 - 90 sekund 
Dzień 16 - 120 sekund 
Dzień 17 - 120 sekund 
Dzień 18 - 150 sekund 
Dzień 19 - przerwa
Dzień 20 - 150 sekund 
Dzień 21 - 150 sekund 
Dzień 22 - 180 sekund 
Dzień 23 - 180 sekund, 
Dzień 24 - 210 sekund 
Dzień 25 - przerwa
Dzień 26 - 210 sekund 
Dzień 27 - 240 sekund, 
Dzień 28 - wytrzymaj jak najdłużej! :)

Aha i na koniec jeszcze jedna bardzo ważna informacja. Jeśli macie ochotę dostawać takie maile jak ja, możecie zapisać się na NEWSLETTER. Ja się kiedyś tam zapisałam i właśnie ten newsletter natchnął mnie do ćwiczeń i walki o swoją piękną sylwetkę :)

To jak, podejmujecie wyzwanie?! :)


Czytaj dalej...

5 błędów przez które nie możesz zrzucić brzucha

Możecie schudnąć, czy macie z tym ostatnio problem?

Ja się przyznaję bez bicia - mam problem! Cholera tłumaczę sobie wszystko wiekiem, ale to chyba tylko tak żeby sibie samą pocieszyć. Wiek nie jest tu żadnym wytłumaczeniem! Albo się jest twardym i się trzyma dietę albo nie! U mnie wina leży właśnie po tej stronie, bo ostatnio z mobilizacją w ćwiczeniu nie mam problemów - dlatego pewnie nie tyję, tylko waga stoi w miejscu ;)

Jak sobie tylko pomyślę co by było jakbym się nie ruszała tyle co się ruszam... ehh..

No nic, ta moja ostatnimi czasy - stagnacja - puściła wodze wyobraźni do tego stopnia, że postanowiłam poszukać przyczyny tego, że nie mogę się doprowadzić do stanu używalności po zimie. Na pewno zimą zabrakło mi motywacji do odchudzania, to raz, a dwa ciągle chciało mi się jeść, a brak słońca i zły humor rekompensowałam sobie słodyczami. Tak, wiem, błąd! Czasem nie umiem walczyć z własnymi słabościami, nic na to nie poradzę! ;)

Przemyślałam sprawę i wymyśliłam sobie 5 błędów, które popełniam w moim odchudzaniu, to przez to nie mogę zrzucić tego cholernego brzucha! Sprawdź czy jest na tej liście co Ty robisz, być może masz to samo co ja.

5 błędów przez które nie możesz zrzucić brzucha




1. Nie umiem sobie odmówić słodkości

No niestety o ile w domu potrafię twardo trzymać się postanowień, o tyle gdy gdzieś wyjdę...

Kurde! To straszne jest! Ja nie powinnam chyba nigdzie wychodzić. Bo jak wyjdę z przyjaciółką na miasto to zaraz się skuszę, a to na piwo, a to na chipsy, a to na szarlotkę na ciepło! :(

Przecież w pubach są też sałatki do jasnej cholery! Dlaczego ja ciągle żrę to czego obiecuję sobie, że żreć nie będę! DURNA JA! Wrrr. To zachowanie do poprawy!



2. Mało śpię

Kiedyś czytałam gdzieś, że ludzie, którzy śpią krócej mają trudności z odchudzaniem. No tak - organizm nie zdąży się zregenerować, metabolizm zaczyna spowalniać..wszystko się zgadza, a ponieważ ja ostatnio śpię mało, bo mam dużo pracy trudniej mi się odchudzać. To też muszę zmienić. Najlepiej zawsze było mi odchudzać się w wakacje albo podczas urlopu, wtedy wysypiałam się i nie czułam głodu żyłam pełnią życia, bez stresu - relaksik po prostu i od razu mój organizm robił to co chciałam - chudł :)



3. Bezsensownie robię brzuszki

Penie teraz się śmiejecie, albo pukacie w czoło, co? Zawsze wam się wydawało, że aby schudnąć z brzucha brzuszki własnie trzeba robić? Moje drogie - same brzuszki nic wam nie pomogą! Chyba, że są częścią treningu. Jeśli chcecie schudnąć z brzucha to nie robieniem jedynie brzuszków. O wiele bardziej działa np. tabata i m.in brzuszki niż samo robienie brzuszków na sucho. Ja ostatnio to nawet robię tak - wybieram sobie jakiś trening na YT  - ćwiczę krótko, ale intensywnie i smaruję się l-karnityna zaraz po treningu. Bo wiecie, że najwięcej się spala po treningu własnie, a nie podczas? Ten czas PO jest najważniejszy i ja to zawsze lubiłam na maxa wykorzystywać. Także po ćwiczeniach gdy wydaje nam się, że odpoczywamy nasz tłuszczyk jest własnie spalany i jak sobie posmarujecie ciało spalaczem tłuszczu to nie dość, że skóra będzie w lepszej kondycji, bo taki spalacz świetnie ją napnie - to jeszcze rozgrzeje (albo ochłodzi ją - ja wybieram tą drugą wersję) i sprawi że spocimy się jak świnki dodatkowo. Fajnie, bo takie spocenie się to nić innego jak detoks dla organizmu - wraz z potem wywalicie z siebie toksyny i wszystko to co was zatruwa :)



4. Mało piję

No niestety to była zawsze moja bolączka. Nie lubię pić i mało piję wody i generalnie płynów. To muszę też zmienić, bo na tym też dużo tracę. Widzę jak niektóre laski piją i w ten sposób nie jedzą - wiecie o co cho? Jestem głodna - ale nie! Nie zjem! Wypiję szklankę wody! I w ten sposób na jakiś czas pokonam głód. Tak by wypadało robić, ale niestety ja tego nie robię, ehh...



5. Nie masuję się

Śmieszne? Wcale nie! Chcę zrzucić brzuch, a wcale o niego nie dbam, słabe to! Masaż bardzo pomaga w odchudzaniu i to bardzo:

-ujędrnia

-poprawia krążenie

-poprawia metabolizm

-poprawia wygląd skóry

-pobudza spalanie tłuszczyku!



Wiecie co i na koniec wrzucę wam listę dwóch blogów, które mnie motywują do pracy nad sobą, może i wam się przydadzą :)

DIETY I ICH SEKRETY - tutaj szukam inspiracji do odchudzania, fajnych przepisów i motywacji
CELLULITOWO - tutaj z kolei jest cała masa zajebistych rad jak się pozbyć cellulitu


A jakie są twoje błędy w zrzucaniu brzucha, odchudzaniu, diecie?

Może coś podpowiecie? Bo tych błędów jest na pewno więcej i nie tylko tyle co ja wymieniłam :)

Czytaj dalej...

Przepis na glinkę ujędrniającą skórę na brzuchu!

Fot. http://olipbeauty.com


Jeśli masz problem z jędrnością skóry na brzuchu to dzisiejszy artykuł jest dedykowany własnie TOBIE!

Znalazłam sposób na zrobienie domowej pasty, która sprawi, że twoja skóra odzyska jędrność i gładkość.

Oczywiście nie spodziewaj się spektakularnych efektów, jeśli zapuściłaś się okrutnie, schudłaś 10 kilo, a twoja skóra wisi. Cudów nie ma! Aczkolwiek jędrność i nawilżenie można odzyskać stosując kosmetyki ujędrniające, czy to gotowe czy takie robione w domowym zaciszu.

Dziś pokażę wam jak zrobić domową glinkę ujędrniającą do wiotkiej skóry. 

Glinka ujędrniająca do obwisłej skóry na brzuchu


Do zrobienia takiej glinki będą ci potrzebne następujące składniki:

Olej
Glinka naturalna
Ekstrakt z orzecha
Kawa (filiżanka ekstraktu)
Herbata (filiżanka ekstraktu)

Wszystkie składniki posiadają właściwości regeneracyjne skóry i są bardzo zdrowe.

Na przykład, kawa i herbata są pełne taniny, która ma ogromny wpływ na wygląd i jędrność skóry.

Nie wahaj się i spróbuj tę zrobić sobie chociaż raz taką glinkę. Dzięki niej twoja skóra odzyska gładkość i piękny wygląd!

Dla ułatwienia wrzucam wam video:



Wszystkie składniki można kupić w sklepie z kosmetykami naturalnymi, (ja lubię robić zakupy TUTAJ), natomiast kawę i herbatę zaparzycie normalnie w domu, w filiżance, wystarczy odlać fusy i ekstrakt gotowy! :)

*Źródło:http://olipbeauty.com


Czytaj dalej...

Najpopularniejszt spalacz tłuszczu L-karnityna BingoSpa - opinia i zdjęcia

Hej!

Dzisiaj będzie o l-karnitynie w żelu BingoSpa.
Słyszeliście o niej?!
Jeśli, nie to zapraszam na opinię. Chociaż opinia - przyznaję szczerze - nie jest moja, a mojej koleżanki, to myślę, że warto przeczytać :)

Na początek jednak słów kilka o spalaczach tłuszczu. Wiecie co to takiego?

Spalacze tłuszczu to nasi sprzymierzeńcy w odchudzaniu. Pisałam juz o nich wiele razy, zachęcam do odwiedzenia archiwum KLIK.

Będą nam pomagać schudnąć. 
Będą nam przyspieszać metabolizm.
Będą ujędrniać skórę.

Spalacze tłuszczu można przyjmować wewnętrznie w postaci naparów, herbatek, a nawet tabletek.
Lub zewnętrznie w postaci np. takich właśnie żeli jakim jest l-karnityna.

Co lepsze?

Nie ma dobrej odpowiedzi na to pytanie.
Ja uważam, że jeśli chcemy schudnąć to trzeba się wspomagać ze wszystkich sił i wszelkimi możliwymi sposobami. Jeśli coś nam nie zaszkodzi, a może pomóc... to czemu by z tego nie skorzystać! :)

Moim zdaniem wszelkie wspomagacze odchudzania takie jak l-karnityna w tabletkach pomogą nam, bo wzmocnią od środka, a zewnętrzne takie jak ta l-karnityna w żelu ujędrnią nam skórę, a to jest też bardzo ważne! Co to za przyjemność z odchudzania jak schudniemy dużo, na wadze piękne MINUS 10, a brzuch jak galareta!

Dziewczyny, przestrzegam was - jak się odchudzacie, smarujcie skórę ujędrniającymi koncentratami, bo potem będzie płacz!

Fot.papilot

No dobra, a teraz przejdźmy do tej opinii.

Opinia o l-karnitynie BingoSpa


"W trosce o swoje zdrowie, sylwetkę oraz dobre samopoczucie postanowiłam jakiś czas temu zacząć się odchudzać. Nie były to jakieś drastyczne zmiany, ot po prostu zmiana stylu odżywiania oraz umiarkowany wysiłek fizyczny (w moim przypadku to orbitrek – łączy w sobie kardio i ćwiczenia siłowe).  Jako, że interesuje się nieco kosmetykami oraz szeroko pojętą pielęgnacją ciała, stwierdziłam, że może warto byłoby jakoś „podbić” efekty swojego wysiłku?
Szperając w google, natknęłam się na sporo artykułów o l-karnitynie..Brzmi tajemniczo?
Trochę ;) Najogólniej mówiąc, jest to substancja (aminokwas), który jak żaden inny wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej w naszym organizmie. Stosują ją głównie kulturyści, ale również ostatnio coraz częściej kobiety będące na diecie. Suplementację można prowadzić poprzez zażywanie kapsułek z l-karnityną, ale nie tylko. 
W mniej więcej  zbliżonym czasie, koleżanka zaproponowała mi zakup l-karnityny w żelu firmy BingoSpa w Sklepie Naturica (w zwykłym sklepie kosmetycznym tego preparatu nie kupicie). Przyznam szczerze, że ta propozycja zakupu szczerze mnie zaciekawiła. Tak, jak wspominałam, lubię kosmetyki oraz testowanie wszelkich dla mnie nowości. Postanowiłam „zaryzykować” i zakupiłam ten kosmetyk.
Od razu nadmienię, że moja recenzja skupia się na stosowaniu produktu po treningach na orbitreku. Sądzę, że większość ludzi jest świadomych, że sam kosmetyk cudu nie zdziała – bez treningów i odpowiedniej diety nie dojdziemy do upragnionej wagi, ale łącząc te wszystkie elementy ze sobą,  można doczekać się całkiem zadowalających efektów. 

Cóż mogę rzec o l-karnitynie w żelu BingoSpa?  



Nie będę się skupiać na konsystencji i tak dalej, bo takich recenzji na necie pełno i ta niczym się nie wyróżni. Ja oceniam ten kosmetyk pozytywnie – w moim odczuciu skóra na brzuchu i udach zrobiła się bardziej sprężysta i ujędrniona . Na tym w końcu zależy nam kobietom odchudzającym się – aby po zredukowaniu tkanki tłuszczowej nasze ciało nieestetycznie „obwisło”. Obserwuję również efekt wygładzenia – wow :)  Reasumując, moim zdaniem dziewczyny to produkt godny uwagi i zainwestowania – sądzę, że tak, jak i ja będziecie zadowolone."

I jeszcze zdjęcie z facebooka koleżanki, żeby nie było, że się obija zamiast ćwiczyć! ;)

Fot.Facebook

Bardzo jestem jakie będzie miała efekty końcowe po tych ćwiczeniach i l-karnitynie!
Obiecała, że się pochwali! także kto ciekawy, niech do mnie zagląda :)


Czytaj dalej...

Serum wyszczuplające na cellulit - tylko dla wybranych!

Hejka!
Chciałam wam dziś opowiedzieć o serum wyszczuplającym z firmy Colway.

http://www.womenshealthmag.com/


Jest takie serum, które pomaga spalić cellulit i ujędrnić skórę. Nie jest to jednak kosmetyk dla wszystkich. Dlaczego? Są trzy warunki, które trzeba spełnić, aby cieszyć się skutecznością tego serum. Sprawdź czy spełniasz te warunki:

1. Musisz być mocno zdeterminowana do kupna

Serum nie jest tanie. Nie każdy może sobie na to serum pozwolić. Nie chciałabym, żeby ktokolwiek poczuł się urażony... aczkolwiek.. dobrze się zastanów czy to serum jest własnie dla Ciebie. Nie ma co ukrywać, że zużycie jednego opakowania nie zrobi nagle z ciebie super laski. Także aby się cieszyć super efektem będziesz musiała zużyć przynajmniej 2 opakowania.

http://naturica.pl/serum-anti-cellulit200ml

2. Musisz ćwiczyć i stosować dietę

Chyba nie muszę tego mówić, aczkolwiek jeszcze wielu osobom się wydaje, że jak się smarują super specyfikiem to NAGLE zaczną chudnąć i tracić cellulit. A potem co? A potem się okazuje, że tak się niestety nie dzieje, bo samo smarowanie się choćby najdroższym specyfikiem świata nic nie daje! I wypisują takie zołzy (tak zołzy, bo inaczej takich ludzi nazwać nie można!) na moim blogu, że bzdury piszę, że kosmetyk wcale nie działa! Oczerniają sklepy na FB, na forach, że sprzedają buble... a tymczasem obżerają się wieczorami chipsami i zapijają colą!
Jeśli więc nie zamierzasz się należycie przyłożyć do odchudzania, to nawet się nie porywaj na kupno tego serum, szkoda twojego czasu i pieniędzy!

3. Musisz być konsekwentna

To ostatni warunek, ale też bardzo ważny. Jeśli na opakowaniu napisane jest, że trzeba się smarować dwa razy dziennie, to znaczy że jak będziesz robić to rzadziej, to serum nie spełni swojej roli i działać nie będzie. 

Jeśli spełniasz te trzy najważniejsze warunki, to znaczy, że możesz pozwolić sobie na tą ekstrawagancje i wypróbować serum, które już niebawem zrewolucjonizuje odchudzanie!


Zobaczcie tylko na ten skład:

Kolagen – jest „proteiną młodości”, która stanowi ponad 30% całkowitej masy białka ludzkiego i aż 70% białek skóry. Kolagen wraz z elastyną tworzą w skórze właściwej elastyczną siateczkę, która nadaje skórze sprężystość i jędrność, a także wiąże wodę, substancje lipofilowe i stanowi o kondycji tkanki łącznej, czyli w istocie całego organizmu. 

Liporeductyl® – jest bogatą kompozycją szczególnie aktywnych substancji, zamkniętych w liposomach co ułatwia penetrację naskórka i umożliwia dotarcie aż do najgłębszych warstw skóry. Substancje aktywne uwalniane w głębokich warstwach epidermy skutecznie walczą z cellulitem. Liporeductyl® poszukiwany jest w składach balsamów i kremów do ciała przez świadome i wymagające konsumentki. 

Wspomnianą kompozycję tworzą m.in:

KOFEINA – którą charakteryzuje udowodniona klinicznie zdolność wymuszania lipolizy (rozpadu tłuszczów podskórnych). Poprawia również krążenie krwi, co ułatwia eliminację toksyn.


RUSZCZYK KOLCZASTY (wyciąg) – związki aktywne (ruscogenins i neuroruscogenins) zawarte w tej roślinie zwężają światło naczyń krwionośnych, przez co poprawia się znacznie przepływ krwi, elastyczność naczyń i hamuje stany zapalne.

JOD – jest pierwiastkiem niezwykle cennym przy zwalczaniu tkanki tłuszczowej. Wpływa on na usprawnienie i przyspieszenie metabolizmu. Powoduje to z jednej strony szybszą eliminację tkanki tłuszczowej, z drugiej zaś strony wzmaga wydalanie toksyn.

BLUSZCZ POSPOLITY (wyciąg) – ma właściwości przeciwzapalne i przeciwbólowe, a także udrażniające, napinające i ściągające. Ma silne zdolności drenowania tkanek, stymuluje krążenie krwi i uaktywnia odpływ limfy. Ułatwia to składnikom aktywnym dotarcie do miejsc w których odkłada się tłuszcz i wpływa na ich lepsze wchłanianie, a w konsekwencji - na usuwanie toksyn i wody z przestrzeni międzykomórkowej oraz na intensyfikację przemiany materii. Wyciąg z bluszczu wreszcie - wzmacnia drobne naczynia krwionośne (tzw. „pajączki”) w ochronie przed pękaniem.

Wyciąg z CENTELLA ASIATICA – pobudza syntezę kolagenu i elastyny oraz innych białek związanych ze wzmocnieniem struktury tkanki łącznej. Wpływają tym samym na widoczną poprawę jej jędrności i elastyczności. W związku z czym i „skórka pomarańczowa” staje się mniej widoczna. Wyciąg z centelli pozytywnie wpływa również na krążenie podskórne. Związki aktywne w nim zawarte także zapobiegają powstawaniu nieestetycznych „pajączków” poprzez usprawnienie przepływu krwi i wzmocnienie tkanek otaczających naczynia krwionośne. Dodatkowo ścianki naczyń krwionośnych pod wpływem składników aktywnych centelli ulegają wzmocnieniu i poprawia się ich giętkość. Wyciąg z centelli podnosi poziom nawilżenia i napięcia skóry, gdyż wzmaga syntezę kwasu hialuronowego.

WITAMINA E – zwana "witaminą młodości" jest jednym z najsilniejszych naturalnych przeciwutleniaczy. Wychwytuje wolne rodniki niszczące struktury skóry i zapobiega tym samym jej przedwczesnemu starzeniu się. Ponadto chroni ona przed przesuszeniem naskórka, zapobiegając osłabieniu jego elastyczności i jędrności.

OLEJ ZE SŁODKICH MIGDAŁÓW – wspaniale uelastycznia skórę i chroni ją przed powstawaniem rozstępów.

Żaden z kosmetyków, które dotychczas stosowałam nie miał aż tak bogatego składu, a wierzcie mi ja co jakiś czas coś testuję, mam za sobą już stosowanie koncentratów antycellulitowych, zestawów wyszczuplających, zabiegów ujędrniających i w tych wszystkich jest albo tylko centella, albo tylko kolagen, albo tylko kofeina... ŻADEN kosmetyk, który przewinął mi się przez ręce nie miał aż tylu aktywnych składników! Jak dla mnie - wielki pokłon dla tego kto opracował erecepturę tego specyfiku!

Posłuchajcie jeszcze co mają do powiedzenia kobitki na ten temat :)


Czytaj dalej...

Jedz codziennie takie śniadanie, a schudniesz szybciej w ciągu miesiąca..

.. takie zdanie przeczytałam dziś na Facebooku. Musze przyznać, że zajebiście mnie to zainteresowało i oczywiście wlazłam w tego linka. Zanim otworzyła mi się strona pomyślałam sobie "ale ze mnie kretynka, to pewnie kolejna z tych reklam co się ładują do przeglądarki, a potem nie dają ci spokoju i tylko otwierają za każdym kliknięciem myszki". Ku mojemu zdziwieniu tak się nie stało! Otworzyła mi się strona (a właściwie blog, ale to jest przecież bez znaczenia) z przepisem!

No cóż, przeczytałam, przemyślałam i chyba się na to skuszę. Bardzo sensownie było tam opisane dlaczego warto jeść takie śniadanie. Autor miał całkowitą rację! - przynajmniej w moim przypadku.

Kto chociaż raz się odchudzał doskonale wie, że łatwo nie jest. Podczas odchudzania musimy się zmagać z wieloma różnymi przykrymi sprawami. Ciągoty do słodyczy, chęć podjadania i wieczorne kuszenie lodówki to jeszcze nic. Gdy się człowiek odchudza (no przynajmniej ja tak mam), to zdarzają się problemy z wypróżnianiem. Mimo tego, że piję dużo płynów, no przynajmniej staram się, mam problemy z codzienną wizytą w toalecie.
Czytałam kiedyś o tym i ponoć to normalne. Zmieniamy swój tryb życia i w ten sposób reaguje nasz organizm. Na początku odchudzania nasz metabolizm zawsze zwalnia i musimy się z tym liczyć. A skoro metabolizm zwalnia to mogą się też pojawić problemy z załatwianiem się.
Do tej pory próbowałam sobie poradzić herbatkami ziołowymi, ale od jutra zamierzam wprowadzić w życie takie zdrowe śniadanko!



Oto przepis:

• 2 łyżki stołowe płatków owsianych 
• 1 łyżeczka kakao w proszku 
• 1 łyżeczka siemienia lnianego
• 5-7 śliwek 
• 250 ml kefiru lub jogurtu o niskiej zawartości tłuszczu

Przygotowanie:

Śliwki zalać wodą i odstawić na 10 minut. Pozostałe składniki wymieszać dokładnie, dodać śliwki. Śliwki dobrze rozgnieść widelcem lub zblendować na puree. 
Takie śniadanie trzeba przygotować sobie dzień wcześniej. Włożyć do lodówki wieczorem przed snem. Rano jeść i cieszyć się przyspieszonym metabolizmem i smakiem! :)

Czego możecie się spodziewać?

Spodziewajcie się miłych doznań smakowych.
Spodziewajcie się tego, że wasz metabolizm ruszy!
Spodziewajcie się KOŃCA kłopotów z wypróżnianiem!

Zalecane jest by jeść takie śniadanko przez kilka dni, albo przynajmniej tak długo aż nie schudniesz tyle ile byś chciała. Ja zamierzam jeść tak przez tydzień, dwa... hmm, do znudzenia! :)

Czytaj dalej...

Sposób na brzuch - dlaczego warto postawić na algi?

Hejka!
Obiecałam wam ostatnio, że napiszę o swoich wrażeniach po stosowaniu mojego choinkowego prezentu. Dostałam od siostry Ujędrniające i odchudzające algi do masażu i kąpieli BingoSpa:



Oto więc moja opinia:

1. Opakowanie

Bardzo fajne, duży plastikowy słoiczek, nie ma problemu z dotarciem do kosmetyku, bez obaw będziemy w stanie wykorzystać cały kosmetyk. Nic mnie tak nie złości jak wyrzucanie resztek past, kosmetyków mydeł bo nie dało się dotrzeć do końca opakowania. Dlatego tez nie kupuję kremów w tubkach, tylko w słoiczkach, żeby się udało zużyć do końca kosmetyk.

2. Wydajność

Może nie powinnam teraz o tym mówić, bo dopiero dwa razy używałam, ale już widzę, że będzie wydajny, bo wystarczyło na całe ciało, a nie zużyłam go zbyt dużo.

3. Konsystencja i zapach

Konsystencja gęsta, gładka, przyjemnie się nakłada. Pachnie niesamowicie, odświeżająco.

4. Uczucie po zastosowaniu

Przyznam, że już wielu produktów BingoSpa stosowałam, ale ten jest niesamowity. Nie tylko ze względu na swój niezapomniany zapach, ale także na sposób w jaki możemy go używać.
Można go po prostu wsmarować w ciało, albo dodać do wody i wykapać się w nim. I pierwszy raz tak zrobiłam. Wwalilam go do wanny i wykapałam się w tym. Było fajnie, ale bez szału. Drugim razem zrobiłam inaczej - tak jak piszą klientki na stronie sklepu: wysmarowałam się nim na całym ciele i weszłam do wanny pełnej gorącej wody. I wtedy dopiero przeżyłam orgazm! ;)
Serio! Laski, jeszcze czegoś takiego nie przeżyłam! Dreszcz rozkoszy na całym ciele! Włazisz do gorącej wody, myślisz, że zaraz się rozgrzejesz a tu.... wieje lodem! Ale to bardzo przyjemne uczucie. Gęsia skórka na całym ciele i wrażenie jakbym wlazła do wanny wypełnionej kostkami lodu. 
Może na zimę to nie do końca dobry zabieg, ale już sobie wyobrażam jak super będzie latem gdy na dworze będzie upał, a ja wejdę do wanny z ciepłą wodą i będę się chłodzić :)

Ta różnica temperatur - temperatura wody i temperatura, którą tworzy koncentrat na moim ciele powodują, że spalam tłuszcz z brzucha i w ogóle z każdej innej komórki ciała - takie mam wrażenie. Wierzę w to. A gdy dotykam swojego ciała i czuje jakie jest gładkie, skóra napięta - nie mam wątpliwości :)

5. Ogólna ocena

Na dzień dzisiejszy 9/10! Zobaczymy co będzie dalej, czy działają, czy usuwają cellulit, czy ujędrniają ciało... :)
A jeśli jeszcze okaże się, że koncentrat będzie wydajny i na długo wystarczy to już będzie super!



A wy jakie macie sposoby na brzuch?

Znacie już ten koncentrat?
Macie jakieś spostrzeżenia?
Piszcie!






Czytaj dalej...

Święta, święta i 2 kilo więcej :(

Hejka!

Nienawidzę świąt!
Znowu obżarłam się jak świnia!
Znowu na nic się zdały moje postanowienia, że nie będę się obżerać, że powstrzymam się przed jedzeniem na umór... ehhh. Tyle dobroci na stole. 3 wigilie i wystarczy! Moja waga w ciągu 3 dni poszła w górę o 2 kilogramy :(

Proszę pocieszcie mnie, powiedzcie mi, że wy też tak macie, że obżarliście się i teraz żałujecie, że macie wyrzuty sumienia... ehhh.


Oj tam!
No i trudno, stało się!
Chowam do szafy wagę, żeby mnie nie drażniła i trzeba będzie zabrać się do roboty!
Ale chyba poczekam do Sylwestra, bo coś czuję, że chipsy i kufle z piwem pójdą w ruch! :)

A jak tam świąteczne prezenty u was?

Znaleźliście pod choinką wymarzone prezenty?

Ja dostałam zestaw kosmetyków od mamy, od męża piękną bransoletkę a od siostry algi do kąpieli i okładów. Strasznie jestem ciekawa jak działają. Jeszcze ich nie próbowałam, ale jak wypróbuje to na pewno wam o tym opiszę :)



Czytaj dalej...

Kompletna kuracja wyszczuplająca- czyli jak schudnąć nawet w święta!

Przeczytałam ostatnio na stronie sklepu, w którym się zaopatruję w kosmetyki wyszczuplające o kompletnej kuracji wyszczuplającej. Postanowiłam ją zamówić i wypróbować, na święta będzie jak znalazł! ;)
Sylwestra mam już zaklepanego więc muszę jakoś wyglądać ;)
Muszę się wcisnąć w sukienkę, a święta u mnie jak zwykle będą obfite.



Nie wiem jak wy, ja mam zamiar kontynuować dietę w święta. No, może dieta to za dużo powiedziane, bo po prostu nieco zaciskam pasa, ale jak sobie założyłam nie będę jadła pieczywa, tłustych potraw no i słodyczy.

Jak nie przytyć w święta?


Jest na to kilka możliwości. Jeśli przygotowujecie święta u siebie, możecie odchudzić potrawy. Jak to zrobić, bardzo fajnie opisała autorka bloga Diety i ich sekrety.
Jeśli idziecie na święta do rodziny, będzie nieco trudniej, ale też się da. Po prostu pijcie dużo płynów i jedzcie małe porcje dań. Starajcie się nie popijać posiłków i odmawiajcie sobie tłustych potraw. No wiem, trudne to, ale mówię wam, jak się chce to można! ;)

W utrzymaniu pięknej sylwetki na pewno pomoże wam body-wrapping. Jeśli macie w domu koncentrat antycellulitowy i folię to jesteście na wygranej pozycji. Jeśli nie macie, to radzę się zaopatrzyć. Ja czekam na kuriera z Kompletnym zestawem antycellulitowym i już zacieram rączki! :)

Szczegóły poniżej:

Proponowany sposób użycia zestawu


Dzień 1, Dzień 6, Dzień 12 ....















Rano wmasuj serum kolagenowe w ciało.
















Wieczorem wykonaj peeling przy użyciu odchudzających  cynamonowych alg do peelingu.


Następnie w skórę wmasuj serum.


Dzień 2, Dzień 5, Dzień 8, Dzień 11 ....


Rano wmasuj serum kolagenowe w ciało.

Wieczorem wykonaj zabieg body wrapping. Nałóż niewielka ilość koncentratu na skórę, a następnie owiń ciało folią. Czas trwania zabiegu 15-45 min. Wraz z upływem czasu i poznaniem reakcji swego organizmu na zabieg można zwiększać ilość koncentratu i wydłużać czas zabiegu.

Nie należy wykonywać peelingu i zabiegu body wrapping w tym samym dniu.


























Dzień 3, Dzień 4, Dzień 7, Dzień 9, Dzień 10 ....


Kolagenowe serum do wyszczuplania ud i brzucha














W pozostałe dni wolne od zabiegów body wrapping oraz peelingu rano i wieczorem wmasuj w skórę serum kolagenowe do ud, brzucha i pośladków BingoSpa.

Ta instrukcja jest żywcem zerżnięta ze strony Naturica i tam też można kupić ten cały zestaw kosmetyków.

Co mnie skusiło, żeby kupić ten zestaw?


Po pierwsze cena - gdybym chciała kupić każdy kosmetyk oddzielnie zapłaciłabym prawie 100 zł, a tak tylko 85,70 zł. Niby niewiele, ale taka promocja cieszy, wiadomo w zestawie taniej :)

Po drugie - używałam już koncentratu z baobabem i jestem nim zachwycona! Świetnie podziałał na mój cellulit na udach! Niestety szybko się kończy - bo to małe opakowanie więc... hmm to chyba jedyny jego minus ;)

A po trzecie - Podoba mi się to, że ten zestaw jest tak dobrany, że nie muszę już nic więcej kombinować. Po prostu zrobię wszystko według instrukcji i zobaczymy co będzie! :)

A wy, macie jakieś ulubione kosmetyki wyszczuplające?
A może znacie jakieś dobre sposoby na to jak schudnąć nawet w święta? :)
Czytaj dalej...

Efektywne ćwiczenia na brzuch, które możesz robić w biurze

Wiecie dlaczego niektórzy nie mogą schudnąć? Bo wmawiają sobie i innym, że nie maja czasu na dietę, że nie maja czasu na ćwiczenia. To wierutna bzdura! Tylko i wyłącznie od nas zależy co jemy i czy znajdziemy kilka minut na ćwiczenia.

Zastanówmy się...



Jak można nie mieć czasu na dietę?
Nie masz czasu gotować? Zamów catering dietetyczny.
Nie masz czasu jeść zdrowo? Zamiast kupować drożdżówkę - kup banana!

Nie ma ściemy!
Jesz to co chcesz!

A co z ćwiczeniami?
Pracujesz od rana do nocy? SERIO?
Nie znajdziesz w ciągu dnia nawet 10 minut, by poćwiczyć?
Nie odklejasz tyłka od biurka?

SEEERIIIOOOOO?

W takim razie udowodnię ci, że nie musisz się odklejać od krzesła, a ćwiczyć równie efektywnie! :)

Popatrzcie na filmik:


Denise Austin pokazuje jak ćwiczyć w biurze, by wyrzeźbić sobie ładny brzuch. Ćwiczenia pozwolą ci pobyć się fałdy brzusznej i wyszczupleć w talii. Dodatkowo proponowany zestaw ćwiczeń poprawia krążenie, dotlenia organizm i pomaga troszkę się rozciągnąć, co jest bardzo ważne szczególnie dla tych osób, które spędzają długie godziny w biurze.

Co zrobić jeśli zależy ci na czasie i chcesz schudnąć z brzucha szybciej?




Możesz dodatkowo smarować się spalaczem tłuszczu, np. L-karnityną.

Jak to działa?

Najlepiej to widać na zdjęciach. Autorka bloga 6Weidera i ja, bardzo fajnie opisała działanie L-karnityny w żelu i ja się pod tym podpisuję obiema rekami i nogami! ;)



Oto moje wyniki w porównaniu z początkiem ćwiczeń:
- straciłam 4,5 kg,
- w tali jestem węższa o 11 cm
- w biodrach o 9 cm
Efekty te, to:
- systematyczny trening z szóstka Weidera – te słowo systematyczny jest trochę górnolotne, bardzo często robiłam sobie przerwy, jeden, czasami dwa dni. Szóstkę Weidera wykonywałam prawie 60 dni
 - dieta – choć nie tak restrykcyjna jakby się wydawało – w ciągu dnia potrafiłam sięgnąć po ciasto, czy przy telewizorze zjeść paluszki, jednak starałam się zdrowiej odżywiać, lub rezygnować z części porcji,
 - zabiegi kosmetyczne – 3 razy dziennie smarowałam się l-karnityna w żelu. Rano, wieczorem i po wykonaniu powtórzeń z szóstki Weidera. Dzięki temu mam ładnie napiętą skórę na brzuchu. Pomogła również zwalczyć mi zbędne centymetry. Bardzo wysoko cenie ten kosmetyk. Smarowanie nim weszło mi w krew i stało się stałym punktem mojego dnia. Co tu dużo ukrywać, musi oddziaływać na tłuszczyk, bo inaczej nie osiągnęłabym takich efektów.

Wiem, że nie osiągnęłabym takich wyników gdyby nie krem, którym się smaruje – L-karnityna w żelu. Jeżeli chcecie zacząć 6 Weidera koniecznie zaopatrzcie się w jakiś skuteczny spalacz tłuszczu. Polecam ten, który sama kupiłam. Smaruję się trzy razy dziennie. Rano, wieczorem i po ćwiczeniach. 

L-karnitynę możecie kupić TUTAJ.
Czytaj dalej...

Akupresura, która pomoże ci pozbyć się brzucha!

Próbowaliście kiedyś akupresury, aby pozbyć się brzucha? Jeśli jeszcze tego nie stosowaliście to czas najwyższy! Dlaczego warto znać akupresurę i ją stosować? Oto moje powody:

* akupresura to przyjemna i naturalna metoda radzenia sobie np. z bólem, otyłością, chorobami
* akupresura jest tania, bo samemu można ją na sobie stosować
* akupresura jest mało inwazyjna (jeśli nie pomoże to na pewno nie zaszkodzi)
* akupresura pomaga czasem szybciej niż środki farmaceutyczne
* akupresurę mogą wykorzystywać wszyscy bez względu na wiek, płeć i stan zdrowia

Czy to nie wystarczające powody by korzystać z akupresury? Moim zdaniem tak! Spójrzcie tylko jakie to łatwe. Sprawdźcie jak w prosty sposób pozbyć się brzucha szybciej niż myślicie! :)

Akupresura, która pomoże ci pozbyć się brzucha!


Przedstawiam wam dzisiaj 5 punktów na ciele, które sprawia, że będzie wam łatwiej schudnąć z brzucha:

1. Punkt DUI TUANG



Ten punkt odpowiada za nasz apetyt. Jeśli będziemy go uciskać uczucie głodu szybko minie i dzięki temu pozbędziemy się brzucha szybciej. Znajdź miejsce w połowie odległości między wargą a nosem i uciskaj przez kilkanaście sekund. 

2. Punkt TZE- HI



Zegnij rękę w łokciu i uciskaj punkt widoczny na zdjęciu (połowa odległości między łokciem a jego zgięciem) przez kilka minut. Dzięki temu poprawisz funkcjonowanie jelit.


3. Punkt TZE-SANDG-LI
]


Ten punkt znajduje się nieco poniżej kolana. Stań prosto, przyłóż dłoń na kolanie i uciskaj punkt widoczny na zdjęciu. Powiem wam, że niektórzy entuzjaści akupresury twierdzą, że dzięki regularnej stymulacji tego punktu można stracić 500 g w ciągu dnia. To sporo biorąc pod uwagę to, że niektórym nie uda się zrzucić ani grama ;)

4. Punkt LOU GU



Punkt ten znajduje się 5 cm powyżej kostki (od jej wewnętrznej strony). Podobnie jak pozostałe punkty akupresury trzeba uciskać go przez kilkanaście sekund i robić to regularnie, by zrzucić brzuch i inne zbędne kilogramy ;)

5. Punkt apetytu

Jeśli wymacasz dobrze obszar za uszami znajdziesz tam wgłębienie, w którym znajduje się tzw. punkt apetytu. Uciskając ten punkt kciukiem sprawiasz, że twój metabolizm przyspiesza dzięki czemu możesz szybciej spalić tłuszcz z brzucha, ud, pośladków.

No i jak wam się podoba akupresura?
Jeśli zaszczepiłam w was ochotę na więcej, zajrzyjcie do ksiązki AKUPRESURA NAJSKUTECZNIEJSZE PUNKTY.

Ja od jakiegoś czasu sama stosuję akupresurę jako technikę samouzdrawiania, bo jest dobra nie tylko na odchudzanie albo na zrzucanie brzucha, pomaga na wiele jeszcze innych dolegliwości:

Coś Cię boli? Paraliżuje Cię stres? A może napięcie, związane z tempem każdego dnia, zabija w Tobie całą radość życia? Choć możesz nie zdawać sobie z tego sprawy, na wszystkie te problemy istnieje jeden skuteczny sposób ? akupresura.
Jest to starożytna sztuka uzdrawiania wywodząca się z Tradycyjnej Medycyny Chińskiej, polegająca na stymulowaniu palcami punktów na ciele, które z kolei uruchamiają naturalne procesy samouzdrawiania organizmu. Dzięki niej z pomocą własnych dłoni poprawisz stan swojego zdrowia, zwiększysz witalność oraz złagodzisz codzienne dolegliwości i bóle, bez stosowania jakichkolwiek leków.
Podręcznik jest napisany prostym i zrozumiałym językiem. Zawiera ponad 400 zdjęć i czytelnych rysunków. Znajdziesz w nim także wskazówki, jak odnajdywać skuteczne punkty i naciskać je w bezpieczny, a zarazem skuteczny sposób. Autor dzieli się również wskazówkami na temat zdrowego stylu życia i odżywiania. Prezentuje też pięciominutowy program poprawy samopoczucia.
Ten praktyczny przewodnik opisuje ponad czterdzieści często występujących dolegliwości, od alergii po zespół chronicznego zmęczenia. Autor wyjaśnia, jak samodzielnie możesz pozbyć się bólu głowy, artretyzmu, przeziębienia, grypy, bezsenności, bólu nóg, uderzeń gorąca, depresji i innych dolegliwości. Znajdziesz tu również metody usprawniania funkcjonowania poszczególnych organów. Już teraz możesz zmienić swoje dłonie w narzędzia uzdrawiania i poczuć się naprawdę wspaniale.
Ból znika ?Jak ręką odjął?.

Poza tym polecam zajrzeć na stronę z masażami, tam tez jest wiele cennych podpowiedzi dotyczacych uzdrawiającego dotyku :)

Czytaj dalej...

Jak prawidłowo zrobić bańkę chińską, czyli sposób na brzuch

Hejka!
Ostatnio pisałam wam o body-wrappingu, dziś napiszę o bańce chińskiej, bo uważam, że te dwa sposoby na brzuch można bardzo fajnie ze sobą połączyć. Ja ostatnio mam mało czasu na jakieś ćwiczenia, chodzenie na basen itd. czyli to co sobie obiecywałam jeszcze do niedawna, niestety nie ma racji bytu :(
Strasznie żałuje, bo wiem, że dzięki ćwiczeniom jednak szybciej bym zrzuciła z siebie trochę sadła, ale cóż zrobić - taki lajf. Dlatego szukam "zamienników". Oczywiście nie da się zamienić ruchu na nic innego, bo sport to sport i tyle w temacie, ale... są inne możliwości na rozruszanie ciała. Mam tutaj na myśli masaż.
Są różnego rodzaju masaże, relaksujące, odmładzające, liftingujące, wyszczuplające..
Moim zdaniem najlepszą opcją na pozbycie się kilku zbędnych kilogramów jest masaż bańką chińską. Nie jest to najprzyjemniejszy masaż co prawda, bo cholernie boli, nawet jeśli sami sobie taki masaż robimy, ale za to jest bardzo skuteczny!

Na czym polega masaż bańką chińską?



Masaż bańką chińską to nic innego jak wessanie skóry do plastikowego pojemnika i przesuwanie tym pojemnikiem w celu oderwania skóry od warstwy tłuszczowej :) To moja definicja. a definicja profesjonalisty jest taka:

Masaż bańką chińską, wykorzystujący metodę próżniowego zasysania skóry i znajdujących się pod nią tkanek, doskonale poprawia ich ukrwienie, wyraźnie zmniejszając nie tylko skórkę pomarańczową, lecz także rozstępy.


Czyli krótko mówiąc masaż bańką chińską rozbija złogi tłuszczu znajdujące się pod skórą, poprawia ukrwienie, stymuluje przepływ limfy. W ten sposób możemy się także pozbyć cellulitu i to mi się bardzo podoba. No i git, teraz już wiecie co to masaż bańką chińską, teraz dowiecie się jak prawidłowo taki masaż wykonać. Od razu wam powiem, że to nie będzie łatwe dla kogoś kto nie ma doświadczenia w masowaniu. Najpierw radzę takim osobom bardzo dużo filmów pooglądać choćby na YT, żeby się dokładnie przyjrzeć takiemu masażowi, bo jeśli nieumiejętnie go wykonacie to nie dość, że będziecie cierpieć, to jeszcze narobicie sobie siniaków! ;)


Jak prawidłowo zrobić masaż bańką chińską


Pierwszą rzeczą jaką musicie zrobić przystępując do masażu bańką chińską, to dokładnie wysmarować ciało olejkiem i porządnie rozgrzać skórę, aż będzie gorąca. To sprawi, że ból nie będzie tak dotkliwy ;)
Poza tym aby móc się bańką masować, aby ona się po skórze ładnie prowadziła, skóra musi być porządnie natłuszczona, inaczej bańka będzie się odrywać.
Gdy już jesteście do masażu przygotowane, natłuszczone, przykładacie bańkę do skóry, naciskacie ją na środku, aby stworzyć próżnię i przesuwacie nią w jednym tempie wzdłuż mięśni. I to właściwie tyle :)

Jak masaż bańką chińską wygląda w wydaniu profesjonalisty, zobaczcie sobie na tym filmie:


Achhh, chciałabym żeby i mnie ten pan tak wymasował ;)

Niestety muszę to robić sama, bo mój facet ma dwie lewe ręce, hehe ;)

Po takim masażu gdy skóra jest porządnie rozgrzana, ja robię sobie body-wrapping. Czyli wycieram się z tej całej oliwki i smaruję ciało koncentratem antycellulitowym, swoim cudownie pachnącym :) Na koniec owijam ciało folią i mykam do łóżeczka.

Dlaczego warto łączyć bańkę chińską z body-wrappingiem?


Bo moim zdaniem gdy ciało jest wymasowanie, tłuszcz rozbity to taki koncentrat wyszczuplający będzie lepiej i szybciej działał niż po zwykłym tylko peelingu. Zresztą sprawdźcie same! Bańka chińska kosztuje może z 5 zł na allegro, koncentrat antycellulitowy, ten który ja kupuję, w Sklepie Naturica, kosztuje niespełna 30 zł, bo teraz akurat jest w promocji, więc za 35 zł macie miesięczną, albo nawet dwumiesięczna kurację wyszczuplającą. Kupicie gdzieś taki zabieg taniej?? Nie sądzę!
A warto dziewczyny naprawdę warto spróbować takiej kuracji, bo już chwilę po nałożeniu koncentratu się czuje jak zaczyna się palić tłuszcz, piecze ogniem i aż słychać jak cellulit płacze znikając! ;)

Macie linka do tego koncentratu ----> TUTAJ

Aha i poczytajcie jeszcze na stronie o MASAŻACH więcej na temat tego masażu bańką chińską, tam macie więcej informacji. Dowiecie się wybrać bańkę chińską, jak wybrać odpowiedni olejek i takie tam... fajna stronka, ja tam często zaglądam :)
Czytaj dalej...

Sezon na body wrapping czas zacząć!

Czy u was też się własnie zaczął sezon na body wrapping? Ja jak zwykle przed zimą obrastam w tłuszcz i cellulit, więc gdy tylko zaczyna się robić zimno włażę na swoją ulubioną stronę z kosmetykami i zamawiam kosmetyki antycellulitowe. 

Tym razem zamówiłam sobie NOWOŚĆ Koncentrat 100% Cynamonowo-Kofeinowy z Olejem z Baobabu:

http://naturica.pl/koncentrat-baobab

Oraz oczywiście folię do owijania, hehe.




Ciekawa jestem czy znacie już te specjalistyczne kosmetyki antycellulitowe?


Czy któraś z was już stosowała?

Ja stosuję od kilku lat niezmiennie i jestem bardzo zadowolona. Zmieniam tylko te żele raz taki, raz taki zamawiam, ale faktem jest, że BingoSpa jest bezkonkurencyjny jeśli chodzi o kosmetyki antycellulitowe.  Udało mi się już raz pozbyć cellulitu i zrzucić trochę sadła :) Nie wiem czy to pamiętacie, jeśli nie, zapraszam do oglądania mojej metamorfozy TUTAJ :)

Niestety dzisiaj już tak nie wyglądam :(
Zawsze brakuje mi samodyscypliny i gdy już uda mi się osiągnąć cel np. schudnąć albo pozbyć się cellulitu, po kilku miesiącach wracam do dawnych nawyków i znów obrastam w cellulit, wrrrr!
Mój facet śmieje się, że ja to całe życie będę na diecie i będę się odchudzać wiecznie. Cholera chciałabym mu udowodnić jak bardzo się myli! Macie jakieś sposoby na to by wytrwać w swoich postanowieniach albo, by zapodać sobie dietę raz na zawsze? Ja wiem co sprawia, że tyję, wiem co sprawia, że obrastam w cellulit, potrafię się go pozbyć w ciągu 6 tygodni. Co już wam kiedyś udowodniłam, a nie potrafię się pozbyć złych nawyków! :(

Kurka wodna! Ale jestem durna! Właśnie uświadomiłam sobie, że mam w ręku niesamowite "narzędzia" wyszczuplające, a nie mam w sobie dość samodyscypliny, by zrobić ze sobą porządek raz na zawsze!

1. Znam doskonale body wrapping i wiem jak go prawidłowo wykonywać. 
2. Wiem gdzie kupować najlepsze kosmetyki antycellulitowe w atrakcyjnych cenach.
3. Jestem świadoma swoich słabości.

Ehh, tylko konsekwencji w działaniu brak! :(
Też tak macie?

Teraz schudnę znowu i znów zrzucę kilka kilo, a wraz z nim spalę cellulit, bo mam znowu motywację. Mój facet zaprosił mnie na wycieczkę na Cypr więc nie chcę dać plamy i wyglądać jak wieloryb! ;)
Nie ma nic lepszego niż dobra motywacja, nie? Hehe.

No dobra plan już mam teraz tylko muszę się trzymać swojego postanowienia.

Sezon na body wrapping czas zacząć! :)


A więc po pierwsze 3 razy w tygodniu body wparring.
Po drugie zapominam o czekoladzie, chipsach i piwie.
Po trzecie raz w tygodniu basen, dwa razy rower lub aerobik - bez ćwiczenia nie dam rady w miesiąc pozbyć się brzucha ;)
Po czwarte, zamierzam nie jeść glutenu. No dobra, to trudne, może mi się nie udać, może będę jadła ten gluten, ale tylko wtedy gdy nie będę miała wyjścia ;) 
Po piąte przynajmniej 3 razy w ciągu dnia czerwona herbata, bo odchudza! :)

Jeszcze ostatnio zaczęłam pić na czczo wodę z cytryną. Wiecie, że taka ciepła woda z cytryną zaraz po przebudzeniu potrafi napędzić metabolizm?! Spróbujcie!

No dobra, to ja już wiem co mam robić. Zaczynam od jutra. Jak mi się uda osiągnąć swój cel, to na pewno wam o tym napisze i pochwalę się efektami.

A wy dziewczyny napiszcie mi jakie są wasze ulubione kosmetyki antycellulitowe? 
Wspomagacie się w ogóle kosmetykami podczas odchudzania?
Lubicie body wrapping?

Czytaj dalej...
Sposób na Brzuch © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka