Jak Ewa pozbyła się rozstepów z brzucha po ciąży?

Dziś obiecany artykuł. Będzie o rozstępach. Na wstępie chciałabym podziękować mojej najdroższej przyjaciółce Ewie dzięki, której mogłam napisać ten artykuł. Ewa jest kosmetyczką i bardzo dobrze zna wiele różnych sztuczek na pozbycie się a to cellulitu, a to rozstępów. Ewa wie co zrobić, żeby zniknął trądzik. Ewa umie zatuszować wszelkie niedoskonałości, które pojawiają się na twarzy. Ewa robi najlepsze makijaże! Ewo dziękuję Ci, że jesteś! :)


Wybaczcie, musiałam na początku bardzo ale to bardzo mocno podziękować Ewie. W końcu nie każdy zdecydowałby się pokazać tak intymną część ciała jaką jest brzuch :)

Pozwólcie teraz, że opowiem wam historię Ewy.

Ewa dwa lata temu zaszła w ciążę. Ciąża przebiegała bez komplikacji, brzuszek rósł normalnie i jako pani kosmetyczka doskonale wiedziała jak o niego dbać. Smarowała się więc regularnie kremami przeciw rozstępom i starała nie przesadzać z jedzeniem, by nie rozciągnąć nadmiernie skóry. Termin porodu był już bliski, Ewa zadowolona z siebie, że dotrwała do końca w "nienaruszonym stanie". Aż tu nagle, na dwa dni przed porodem Ewa budzi się rano, patrzy w lustro, a na brzuchu oprócz pręgi hormonalnej pojawiły się poprzeczne paski. Nie było ich może dużo, ale widać było już ich zarysy. Sine, coraz grubsze, strasznie wkurzające. Kolejne pojawiły się zaraz po porodzie!

Mimo smarowania brzucha kremem przeciw rozstępom!
Mimo dbania o siebie maksymalnie!

Właśnie dlatego zdecydowanie wolę cellulit od rozstępów. Jeśli już miałabym wybierać, bo wiadomo, że ani jedno ani drugie przyjemne nie jest, ale cellulit przynajmniej się nas nie czepi jeśli będziemy przestrzegać zasad. Co innego z rozstępami. Rozstępy lubią pojawiać się w najmniej oczekiwanym momencie i mogą jak widać na podanym wyżej przykładzie, zależeć od czynników zupełnie niezależnych.

Długo zastanawiałyśmy się z Ewą dlaczego te cholerne rozstępy się pojawiły?! Przecież skóra była odpowiednio nawilżana, zadbana... praktycznie nie było szans na takie pęknięcia. Ewa jest profesjonalistką! Zadbała o każdy szczegół swojej diety i o każdy centymetr swojego ciała! I co? I znalazłyśmy winowajcę!

KOLAGEN!

No przecież, że tak! Po 25 roku życia nasz organizm produkuje go coraz mniej, a to kolagen odpowiada za jędrność, elastyczność skóry. Ubytek kolagenu powoduje zmarszczki, rozstępy... prowokuje nawet powstawanie cellulitu! No dobra! To skoro już mamy winowajcę, to już łatwiej będzie z nim walczyć.

Niedobory kolagenu najłatwiej uzupełnić od środka i na zewnątrz. Ewa postanowiła więc jeść zupy kolagenowe (aby działać od wewnątrz), a na zewnętrzne partie skóry działać poprzez peeling i zabiegi antyrozstępowe. A pomagał jej w tym Kolagenowo - algowy koncentrat BingoSpa na rozstępy 500g:

http://naturica.pl/rozstepy500g

Dlaczego akurat ten zabieg?

"Ty się nie pytaj kosmetyczki dlaczego, tylko uwierz w to, że profesjonalista wie najlepiej i byle gównem się nie będzie smarować!" - taką dostałam odpowiedź od Ewy :)
Ale jak zajrzałam pod tego linka, znalazłam odpowiedź. Ten zabieg ma bardzo dobre opinie, więc widać, że działa! :)

Chcecie zobaczyć metamorfozę Ewy? Oczywiście, że chcecie weszliście tu zapewne z ciekawości, hehe ;)

Tak wyglądał brzuch Ewy miesiąc po porodzie:


A tak wygląda teraz, po prawie roku intensywnej kuracji przeciw rozstępom!



Nieźle co?
Powiem wam, że ja Ewie bardzo gratuluję i naprawdę chylę czoła przed nią. Trzeba mieć chęci, trzeba mieć zapał i silną wolę i wiarę w to, że się uda! No! I jak mi ktoś powie jeszcze kiedyś, że rozstępów nie da się usunąć, to w życiu nie uwierzę, bo widziałam na własne oczy, że się da!

Oto warunki jakie należy spełnić, aby osiągnąć taki efekt jaki osiągnęła Ewa:

1. Po pierwsze trzeba kupić -----> TEN ZABIEG NA ROZSTĘPY <-------
2. Po drugie przed zabiegiem robimy obowiązkowo peeling (najlepiej działa z fusów po kawie)
3. Jemy produkty zawierające kolagen czyli gotujemy zupki kolagenowe, jemy ryby, galaretę
4. Rozstępy muszą być świeże czyli różowe, jeśli są zaniedbane takich efektów nie osiągniesz, ale dzięki temu kosmetykowi wyraźnie rozjaśnisz rozstępy!

To tylko 4 warunki!
Jak widać żadnych większych poświęceń :)
Tak więc do dzieła! 
A teraz przyznać się, kto ma z was rozstępy!? :)

Ja się przyznaję mam na udach :)
Czytaj dalej...

Jak schudnąć przed świętami?

Cześć Kochane!
Widzę, że kilka osób skomentowało poprzedni post dotyczący cellulitu i rozstępów. Bardzo mnie to cieszy, bo temat jest niezwykle ciekawy, a ja mam dla Was super niespodziankę! Ale o tym, tak jak pisałam - w piątek. Dzisiaj chciałam odpowiedzieć publicznie na trzy maile, które ostatnio otrzymałam. W tych trzech mailach od czytelniczek pojawia się jedno i to samo pytanie "Jak szybko schudnąć przed świętami/sylwestrem?". A to żeście się obudziły Kochane! Naprawdę... hehe ;)



Otóż Moje Drogie Panie, nie uda wam się schudnąć przed świętami, albo nawet jeśli wam się uda, to nie radzę. Aby schudnąć potrzebujecie jednak trochę więcej czasu niż dwa tygodnie - także nie radzę podejmować jakieś restrykcyjne diety, bo to się skończy na efekcie jojo i to GWARANTUJĘ!

Zapomnijcie o schudnięciu w ciągu 2 tygodni. Możecie co najwyżej dietę rozpocząć, ale nie wyczekujcie efektów spektakularnych - to po pierwsze. A po drugie - czy jest sens odchudzać się przed świętami?? Przecież wiadomo, że w święta będziecie się obżerać! ;)

Oprócz efektu jojo, myślę, że trudno będzie wam schudnąć przed świętami bo:

* przecież ktoś musi być degustatorem ciast przedświątecznych (nie wiem jak u was u mnie się piecze przed świętami żeby sprawdzić czy dobre)
* bigos, uszka, serniczki, pierniczki, śledziki - ktoś to musi robić, a kucharz przecież smakuje to co robi
* w ciągu dnia masz zapewne mało czasu na jedzenie, nadrabiasz wieczorami
* jesteś wygodna i zamiast pobiegać po sklepach siadasz przed laptopem i wybierasz prezenty przez internet objadając się przy tym! ;)

Te powody to tak oczywiście z przymrużeniem oka, wcale nie musicie tak robić, ale jeśli tak właśnie robicie to cieszę się, że trafiłam w 10-tkę! ;)

Najlepszy czas na odchudzanie to czas po świętach. Jesteśmy rozpieszczone, objedzone, zakwaszone - możemy się więc brać za siebie! No cóż prawda jest jednak taka, że po świętach to już musztarda po obiedzie. Zazwyczaj zależy nam na tym, by to jednak na święta wyglądać atrakcyjnie, by błyszczeć przed rodziną, by być gwiazdą na Sylwestra. Heh, czemu zatem nie myślimy o tym w październiku, tylko nagle sobie to uświadamiamy w grudniu!??
To było oczywiście pytanie retoryczne. 

Mogę wam podpowiedzieć jedno. Jeśli chcecie troszkę poprawić swój wygląd w niedługim czasie, to zainwestujcie w dobre kosmetyki ujędrniające :)
Pisałam już kiedyś o tym jak udało mi się zrzucić trochę ciała dzięki zabiegowi wyszczuplającemu. I taki zabieg wam polecam przed świętami!


O tym co trzeba zrobić, żeby do świąt troszkę się wysmuklić przeczytacie TUTAJ.

A pomoże wam w tym:



KLIK TUTAJ po więcej szczegółów.
Czytaj dalej...

Rozstępy czy cellulit?

Mili moi. Dawno mnie tutaj nie było. Jestem strasznie zajęta. Przybyło mi obowiązków i w związku z tym coraz mniej czasu mam na pisanie dla was. Nie będę obiecywać, że to się zmieni, ale obiecać mogę, że się postaram :)

Dziś chciałam was zapytać o to z czym macie większy problem podczas odchudzania z cellulitem czy rozstępami? Nie będę ukrywać, że nie pytam o to od tak po prostu z ciekawości. Szykuję dla Was fajną niespodziankę z tym związana. także jeśli chcecie się dowiedzieć jak się pozbyć rozstępów, albo jak usunąć cellulit szybko i skutecznie - podpisujcie się w komentarzach!




Akcja ta zakończy się w piątek. Wtedy powiem wam co dalej :)

Piszcie Kochane! Dajcie mi podpowiedź co was wkurza, z czym sobie nie dajecie rady, a ja wam pomogę! 

Pozdrawiam i czekam na wasze odpowiedzi!

Ps. Aha, a jeśli chcecie się pochwalić swoimi efektami ćwiczeń, jeśli chcecie polecić coś innym czytelniczkom, pisze do mnie! Jeśli będziecie mieć coś ciekawego do powiedzenia, opublikuję wasz wpis, wasze zdjęcia i dostaniecie ode mnie nagrodę! Także warto! :)
Czytaj dalej...

Macie już prezenty pod choinkę?




„Święta tuż, tuż trzeba mieć gest, czas wybrać prezenty...” śpiewają w reklamie. A Ty? Masz gest? Kupiłaś już prezenty świąteczne? W dzisiejszym zabieganym świecie trudno jest znaleźć czas, by śmigać codziennie po sklepach. Przed świętami jest przecież zawsze tyle do zrobienia. Świąteczne porządki, świąteczne potrawy, trzeba też zadbać o świąteczny wystrój mieszkania. Kiedy zamierzasz to wszystko zrobić? W końcu czasu jest już bardzo mało!
Możesz dwoić się i troić  by zdążyć na czas, albo… możesz oddać sprawy w nasze ręce. Usiądź wygodnie przed laptopem, zrób sobie kawę i wybierz prezenty, a my dostarczymy je pod wskazany adres zupełnie za darmo! Jest tylko jeden warunek. Musisz to zrobić 1 grudnia, w Dzień Darmowej Dostawy, a zamówienie musi przekroczyć 20 zł. Zobacz jakie przygotowaliśmy dla Ciebie propozycje:

DLA MAMY




Spraw swojej mamie przyjemność kąpieli i zamiast wysyłać ją co roku do sanatorium pozwól, by cieszyła się borowinową kąpielą we własnej łazience. 

DLA BABCI



Babcie mają swoje domowe sposoby na różne bóle - wiadomo! Dlatego balsam z jadem pszczelim na pewno przypadnie babci do gustu, jest skuteczny, ma naturalny skład i na pewno przywoła w babci miłe wspomnienia (pachnie miodem i ziołami).

DLA TATY i DZIADKA



Tatusiowie zwykle zapracowani, narzekają na obolałe, zmęczone stopy, prawda? A dziadkowi, który śmiga cały dzień w ogródku przyda się kąpiel do stóp, która ukoi zmęczenie i wprawi w radosny nastrój.

DLA SIOSTRY




Mamy też coś dla siostry, która się wiecznie odchudza ;)

DLA BRATA



I coś dla brata, który wciąż nie może pozbyć się trądziku!

DLA CIEBIE 




I coś specjalnie dla Ciebie! By wszystkie twoje koleżanki zzieleniały z wrażenia, gdy zobaczą twoje lśniące włosy!

KUPUJ U NAS!
Niezależnie sposobu płatności czy metody dostawy!

http://naturica.pl


Artykuł sponsorowany: NATURICA
Czytaj dalej...

10 sposobów na podkręcenie metabolizmu i spalenie tłuszczu w brzucha

Wiecie, że aby spalić tłuszcz z brzucha musicie podkręcić metabolizm? Niby nic trudnego, a jednak! Dlatego jeśli zamierzacie schudnąć radzę wam się skupić na swoim metabolizmie. Są pewne magiczne sposoby... dziś wam o nich opowiem! :)

Jak podkręcić metabolizm?



1. Jeśli będziesz rano zaraz po przebudzeniu pić wodę z cytryną, a po 30 minutach jeść energetyczne śniadanie masz szansę na to, by twój metabolizm ruszył z kopyta :)

2. Nie zapominaj o spacerach - spacer jest bardzo pomocny w podkręceniu metabolizmu. A jeśli chcesz dodatkowo spalić trochę tłuszczu z brzucha to radzę spacer na przemian z biegiem. 30 minutowy spacer powinien wyglądać tak:

2 minuty spaceru, 1 minuta wolnego truchtu

3.  Jeśli do tej pory byłaś przekonana, że aby schudnąć i pozbyć się tłuszczu z brzucha musisz bezwzględnie ograniczyć spożywanie tłuszczy to twój największy błąd! Nie o tłuszcze tu bowiem chodzi, a o tłuste potrawy. Tłuszcze szczególnie kwasy tłuszczowe omega bardzo pomagają w odchudzaniu i zrzucaniu tłuszczowej oponki :)

4. Bardzo ważne w przyspieszeniu metabolizmu jest białko! Trawienie białka to dodatkowa praca dla naszego organizmu, poza tym białko buduje masę mięśniową.

5. VIVA ZIELONE WARZYWA! Warzywa takie jak kapusta, szpinak, jarmuż, brokuły - doskonale podkręcają metabolizm i ułatwiają spalenie tłuszczu z brzucha.

6. Jedz pikantne potrawy! Dodawania do posiłków pieprzu, papryczek chili, sprawi, że zwiększymy temperaturę ciała, a to zmusi organizm to spalania tłuszczu i szybszego metabolizmu.

7. Pij na zdrowie! Woda, dużo wody, herbatę zieloną, herbatę czerwoną! To wypłucze z organizmu toksyny, a jak wiadomo toksyny lubią tłuszczyk. Nie będzie toksyn - nie będzie otyłości i dużego spasionego brzucha :)

8. Rób sobie regularnie body-wrapping! Po pierwsze taki zabieg także pomoże ci pozbyć się toksyn z organizmu, a po drugie masując ciało podczas peelingu poprzedzającego body-wrapping także pozytywnie wpłyniemy na metabolizm.

http://naturica.pl/koncentrat-centella


Zobacz tutaj jakie świetne efekty daje body-wrapping! Ta laska w miesiąc zmniejszyła obwód ud o 2 cm i pozbyła się cellulitu!

http://sekretydiety.blogspot.com/2015/11/zel-antycellulitowy-moja-opinia-i.htmlhttp://sekretydiety.blogspot.com/2015/11/zel-antycellulitowy-moja-opinia-i.html


9. Przestań się stresować! Ja wiem, że to nie takie proste, ale przez stres nie możesz przyspieszyć metabolizmu, bo zamiast się skupić na odchudzaniu i spalaniu tkanki tłuszczowej, ty myślisz o zajadaniu stresu!

10. Śpij dobrze! Wiele z nas nawet nie zdaje sobie sprawy, z tego jak ważny w odchudzaniu jest sen. Podczas snu organizm się regeneruje, komórki oczyszczają i dzięki temu nasz metabolizm z rana może ruszyć z kopyta dodając nam energii do działania na cały dzień! :)
Czytaj dalej...

Zanim kupisz, przeczytaj to!

Hejka laski!
Ostatnio dostałam kilka maili, w których pytacie mnie gdzie się zaopatruję w kosmetyki. Miejsc jest w sumie kilka. Bo ja, jak to na prawdziwą kobietę przystało, uwielbiam zakupy! :)

Fot. pixaby.com

Nie chciałabym, żeby to zabrzmiało jak reklama, ale podam wam moich kilka sprawdzonych miejsc gdzie kupuję, a ci co mnie znają wiedza, że jestem raczej wymagającą klientką. Dla mnie bardzo ważna jest obsługa klienta. Strasznie irytują mnie nachalne sprzedawczynie. 
Opowiem wam co mi się ostatnio przydarzyło. Będąc w galerii handlowej uderzyłam do sklepu Taily Weil. Przyznam, że rzadko tam chodzę, bo wkurwia mnie ta dudniąca muzyka, ale skuszona ofertą z witryny, że niby takie zniżki... weszłam. Jeszcze dobrze nie przekroczyłam progu, już obok mnie stała sprzedawczyni. Młoda dziewczynka, wydawało mi się, że sympatyczna. Pyta czy może mi w czymś pomóc... odpowiadam, że nie, więc odeszła. No i fajnie! To lubię! nagle, zbliżam sie do wieszaka z kieckami... i już jest! Stoi tuż za moimi plecami:

"Którą sukienkę pani zdjąć?"
"Dziękuję, na razie oglądam"
"Ta jest bardzo ładna, będzie pani do twarzy w niej..."

Przemilczałam i przeszłam dalej, bo już zaczęłam się powoli irytować.

Podchodzę do wieszaka z bluzkami.

"Chciałaby pani przymierzyć bluzeczkę? Jaki rozmiar zdjąć?" 

Normalnie pewnie bym wyszła, ale akurat bluzka mi się spodobała. I to był mój błąd! Weszłam z nią do przymierzalni i się zaczęło! Bluzka leżała źle, ale pani twierdziła, że oczywiście wyglądam pięknie. Za chwilkę była z kolejną rzeczą i kolejną. Rozbierałam się niemal na jej oczach bo co chwilę zaglądała mi do przymierzalni. Czas płynął, a ja nie mogłam wyjść! CZAICIE?! Żeby wyrwać się ze szponów tej natrętnej dziewczyny musiałby albo wejść do sklepu nowa klientka, albo musiałabym ją zwyczajnie opieprzyć. Tego drugiego nie chciałam robić, bo wiem jak ciężko te dziewczyny pracują. Jednak po 40 minutach spędzonych w tej nieszczęsnej przymierzalni w końcu nie wytrzymałam i krzyknęłam:

"Nic nie kupię! Nic mi się nie podoba! Wszystko co mi przynosisz jest na mnie albo drastycznie za małe, albo za duże! Tak samo jak ceny na tych łachach!"

WYSZŁAM!

Straciłam ochotę na dalsze zakupy i straciłam okulary. Bo zostały w przymierzalni, a ja już nie chciałam wracać po nie. Masssakra! W Taily Weil już nic nigdy nie kupię. Nawet tam nigdy nie wejdę. Czułam się osaczona, przytłoczona, zgwałcona!

Trochę minęła mi złość na ta dziewczynę jak usłyszałam od koleżanki, która pracuje w dużym sklepie z odzieżą, że w takich sklepach pracuje się po 10 godzin dziennie, na umowę zlecenie i na akord (tyle ile sprzedaż, tyle zarobisz). Jednak i tak uważam, że jakiś szacunek do klienta powinien być. Takim nagabywaniem można jedynie stracić w oczach, a nie zachęcić do kupna.

Zatem gdzie kupuję?

UBRANIA - bardzo lubię Mohito. Profesjonalna obsługa, bardzo dobre gatunkowo ubrania. Trochę drogo, ale od czego są promocje! :)
Czasami zaglądam do H&M i do Reserved - chociaż moim zdaniem te sklepy zrobiły się strasznie słabe. Większość ubrań to szmaty, które po dwóch praniach wyglądają jak z ciuchlandu. Nie mam nic przeciw ciuchlandom, nawet zdarza mi się w nich coś kupić, ale musi być to coś oryginalnego, nie noszącego jakichś drastycznych śladów użytkowania.

KOSMETYKI - wszyscy chwalą tego Rossmanna, a ja tam wolę Drogerię Naturę :) Przyjemna obsługa, fajne promocje.
Kosmetyki ostatnio zaczęłam też kupować w sieci, bo jak się okazuje nie wszystko da się kupić w drogeriach. Moim zdaniem np. kosmetyki wyszczuplające czy kosmetyki na różne problemy skórne, czy włosowe lepiej kupić w sieci, bo znajdziemy tam sklepy ściśle z takimi kosmetykami. W drogeriach mamy istny misz-masz, to trzeba przyznać. Moim ulubionym sklepem do zakupów internetowych jest ostatnio NATURICA.
Cenię ten sklep po pierwsze za to, że maja tanio, po drugie, że jak do tej pory byłam zawsze zadowolona z zakupów u nich, a po trzecie, że jak zrobię duże zakupy zawsze dostanę jakiś gratis, dlatego namawiam koleżanki do kupowania razem ze mną i dzięki temu - nie płacimy za przesyłkę i cieszymy się z udanych zakupów! :)

A skąd biorę pomysły na nowe kosmetyki? Skąd wiem, że coś jest dobre, że coś warto polecić, albo czegoś nie warto kupować?

Znalazłam w sieci ostatnio dwie fajne stronki:



Polecam tam zajrzeć jeśli chcecie cokolwiek kupić z tych dwóch firm, które są ostatnio bardzo popularne w sieci. Zanim kupisz, przeczytaj co mówią inni! Świetna sprawa, bo nie kupuję w ciemno :)
Dzięki tym stronom właśnie odkryłam WYSZCZUPLAJĄCY ZABIEG Z KOFEINĄ, dzięki któremu udało mi się troszkę schudnąć :)
 
A wy kobietki gdzie kupujecie?
Polecicie coś? :) 
Czytaj dalej...

Jak schudnąć do Sylwestra niewielkim wysiłkiem i kosztem?

Jestem pierwsza? Czy tylko ja już myślę o Sylwestrze? Wydaje ci się, że dużo czasu ci zostało? To tylko ci się wydaje! :) Zaraz będzie połowa listopada... Do grudnia zleci jak z bicza strzelił, a grudzień, nie wiem jak dla was, dla mnie to najkrótszy miesiąc w roku! Ledwo się zacznie a już myślimy i prezentach, o choince, o świętach... A idź ty! Zaraz się okaże, że Sylwester za kilka godzin, a ty co? Wciąż wyglądasz jak ludzik Michelin! ;)
I jak zamierzasz uwieść faceta z taką figurą?
Jak chcesz błyszczeć na imprezie skoro w nic się nie mieścisz?
Musisz się poważnie zabrać za swoje ciało i zrobić coś, żeby nie było płaczu, że nie masz co na siebie założyć przed imprezą, bo we wszystkim wyglądasz jak buła! ;)

Mam dla was wyzwanie. Czy ktoś się przyłączy? :)

Przygotowałam dla was miłe moje (mili moi także, bo nie chcę dyskryminować panów) zestaw wyszczuplający, który sprawi, że uda wam się schudnąć do Sylwestra niewielkim kosztem i niewielkim wysiłkiem. 

Oto moja propozycja, czyli co musicie zrobić:

osiagnij-sukces.blogspot.com


1. Dieta

Wiadomo, nie każdy chce się w to pakować, bo lubimy jeść, bo boimy się efektu jojo, bo jesteśmy leniwi, albo jakieś inne "bo". Dlatego ja nie będę wam tutaj proponować jakichś jadłospisów czy innych restrykcji, po prostu proponuję wyeliminować do maksimum produkty zawierające cukier lub jego pochodne. I tyle! Myślę, że to wystarczy :)

Co się wtedy stanie? Po pierwsze schudniecie bez wysiłku kilka kilogramów, a po drugie znacznie poprawi wam się cera, a co za tym idzie - samopoczucie :)
GWARANTUJĘ!



2. Ćwiczenia

http://naturica.pl/koncentrat-cynamon-lkarnityna250g


Ja wiem, że się nie chce, ja wiem, że nie macie czasu, bla bla bla... ale ja nie proponuję wcale żebyście się zapisywali na siłownię, nie każe wam nawet ćwiczyć długo. Jedyne co musicie zrobić to wybierzcie sobie jakikolwiek filmik z ćwiczeniami trwający minimum 5 minut. Może to być Mel C, może być Chodakowska czy inna cholera... ważne żeby każdego dnia od jutra, nie! OD DZIŚ, a do Sylwestra ćwiczyć kilka minut dziennie.




Przynajmniej raz w tygodniu taki zabieg. Jeśli macie cellulit dzięki temu pozbędziecie się go. Jeśli macie obwisłe pośladki dzięki temu się ujędrnia, a przede wszystkim wasze ciało stanie się apetyczne i naprawdę seksowne na Sylwestra!

moda.net.pl
Trudne?
Weeeśśś!
To tylko miesiąc!
Żadnych dużych zmian!
Nie wymagam od ciebie wyrzeczeń niewiadomo jakich!
Nie proponuję ci żebyś wydawała całą pensję!
Zrób te trzy kroki, a obiecuję że do Sylwestra będziesz seksowna i zadowolona.
Jeszcze mi podziękujesz :)

http://naturica.pl/koncentrat-cynamon-lkarnityna250g

Czytaj dalej...

Jak oszukać oko i wyglądać na szczuplejszą niż jesteś

A kiedy nie osiągnęłaś jeszcze wymarzonej wagi, a chcesz wyglądać szczupło.. możesz oszukać oko. Znam na to kilka trików, które mogą okazać się pomocne. To naprawdę nic trudnego, wypróbuj je!

10 trików, by wyglądać szczuplej niż jest naprawdę

gala.pl

1. Nie garb się!

To pierwszy i podstawowy błąd większości kobiet. Dziewczyny, które mają problem z nadwagą często cechuje brak pewności siebie. Garbią się, bo wstydzą się swojego ciała, jednak w ten sposób jeszcze dodajesz sobie kilogramów. Wypnij dumnie pierś do przodu, a będziesz się wydawać szczuplejsza!

2. Wciągaj brzuch

Oprócz garbienia się często mamy tendencję do wypychania brzucha. Zaprzestań tego! Postaraj się wciągnąć brzuch, rób tak jakby twój żołądek był przyrośnięty do kręgosłupa. To wizualnie odejmie ci kilka kilogramów.

3. Zakładaj ciemne jednolita ubrania

Nie od dziś wiadomo, że czarne wyszczupla. Jeśli jednak czarne ubrania nie są w twiom stylu to przynajmniej wybieraj ciemne kolory, a już na pewno jednolite, wszelkie ciapki tylko dodają ci wagi.

4. Zakładaj pasek powyżej talii

Jeśli masz trochę brzucha to wbrew pozorom dobrze będzie wyglądało jeśli założysz pasek. Tylko pamiętaj by nie był zbyt obcisły, bo ciało będzie się spod niego wylewało i by nie był założony w talli, a nieco powyżej. Takie założenie paska optycznie wyszczupla :)

5. Maskuj boczki zwiewną narzutką

Dobrym rozwiązaniem jest także zakładanie zwiewnej narzutki, która ukryje ewentualne boczki czy wystający brzuch.

6. Noś obcasy

Nie muszą być wysokie, ale choćby niewielki obcas potrafi sporo wysmuklić sylwetkę. Sprawdź to!

7. Zmień fryzurę

Może to wydawać się śmieszne ale czasami bujna fryzura może oddawać nam kilogramów. To jasne, że fajnie mieć dużo włosów, ale jeśli masz okrągłą buzię i kilka fałdek na brzuchu to naprawdę dużo zwiewniej będziesz wyglądać w kucyku niż w burzy loków na twarzy.

8. Zapomnij o falbankach

Falbanki niestety poszerzają, dlatego jeśli chcesz się optycznie wyszczuplić musisz zapomnieć o ubraniach z falbanami! Falbany są dla szczupłych!

9. Im lżej tym lepiej

Osoby puszyste powinny zapomnieć o grubych swetrach, futrzastych kamizelkach... to dobre dla chuderlaków, a jeśli chcesz zamaskować swoją wagę postaw na gładkie tkaniny.

10. Przestań błyszczeć

Ja wiem, że brokat, cekiny i lycra są teraz na topie, ale wyglądanie jak choinka tylko doda ci kilogramów. Zapomnij więc o wszystkim co świeci, błyszczy, migocze - postaw na stonowanie i mat!
Czytaj dalej...

Jak spalić tłuszcz z brzucha

Obiecałam, to dotrzymuję słowa. Dziś zapraszam was na artykuł z którego dowiecie się jak spalić tłuszcz z brzucha :)
W żywności są takie składniki, które sprawiają, że tłuszcz z pokarmów wędruje do komórek i przekształca się w energię. Substancje te odpowiadają za transport substancji odżywczych i przyczyniają się do spalania tłuszczu. I to właśnie dzięki tym substancjom możecie schudnąć z brzucha! ( i nie tylko z brzucha).

W takim razie jakie substancje spalają tłuszcz!

 

Można powiedzieć, że to siedmiu wspaniałych spalających tłuszcz :)
Tych siedem substancji, o których wam za chwilę napiszę może uratować wam tyłek! No, a na pewno wasz brzuch od otyłości! ;)

Cholina - wchodzi w skład powłoki ochronnej komórek mózgowych i nerwowych. Jej niedobór powoduje rozkład cholesterolu, to ogranicza swobodny przepływ substancji spalających tłuszcz do komórek tłuszczowych. Warto więc dbać, by nie zabrakło jej w naszym organizmie.

Choliny szukaj w: wątróbce, jajkach, kalafiorze, produktach sojowych, warzywach strączkowych.

Karnityna L - to chyba najbardziej znana substancja, która spala tłuszcz. Dzięki niej mamy wyregulowaną przemianę materii. Karnityna zapobiega odkładaniu się tłuszczu w naszym organizmie, oczyszcza komórki z produktów spalania tłuszczu. Niestety nasz organizm wytwarza niewielkie ilości karnityny, warto więc dostarczać jej wraz z pokarmem.

Karnitynę znajdziesz w: drobiu, baraninie, serach, jagnięcinie, szynce, mięsie czerwonym

http://naturica.pl/spalacz-tluszczu



Kwas linolowy - zawarty jest w olejach roślinnych, najwięcej znajdziemy go w siemieniu lnianym, olejach tłoczonych na zimno. Bardzo dobrze radzi sobie z poprawą błony śluzowej jelit. Zdrowa błona śluzowa jelit to spora ilość tłuszczu zatrzymana w organizmie i przekształcana w energię. W ten własnie sposób tłuszcze są spalanie. Świetne, nie!? Jedzmy siemię lniane!

Magnez - wspomaga pracę serca, mózgu, znajduje się w produktach bogatych w błonnik i takich, dzięki którym długo będziemy odczuwać sytość po posiłku. Niedobór magnezu to kłopoty ze skupieniem, skurcze łydek i oczywiście trudności w odchudzaniu.

Magnezu szukaj w: roślinach strączkowych, orzechach, produktach pełnoziarnistych

Metionina - jest składnikiem karnityny, wytwarza adrenalinę. Razem z całą siódemką wspaniałych nie dopuszcza do komórek zbyt dużej ilości tłuszczu. Jest swego rodzaju strażnikiem. uzupełniajmy więc niedobory metioniny i szukajmy jej w:

rybach, jajach, drobiu, serze, ziarnach, produktach sojowych.

Tauryna - to dzięki niej przysadka mózgowa produkuje wystarczającą ilość hormonów wzrostu, które pomagają w pozbyciu się z organizmu tłuszczu. Istnieją badania, że niedobór tauryny powoduje nadwagę u kobiet, a więc uwaga na taurynę!

Tauryna znajduje się w: wątróbce, skorupiakach (małże, ostrygi, kraby)

Witamina C - najlepiej radzi sobie z rozkładaniem tłuszczu, jest niezbędna do walki z cellulitem i tkanką tłuszczową na brzuchu. Pamiętaj tylko o jednym: łykanie witaminy C w formie tabletek, to nie to samo co jedzenie owoców i warzyw. Witamina C w kapsułkach przyswajana jest przez organizm tylko w części (1,5 do 5 g maksymalnie), a reszta jest natychmiast wydalana przez nerki.


No!
To ja wam takie podpowiedzi sypie, a co z nimi zrobicie to już wasza sprawa :)
Czytaj dalej...

CZAS NA ZMIANY: Jak spalić tłuszcz z brzucha?

Dziewczyny! I chłopaki! Szykujcie się! Przygotowuję dla was świetny artykuł! Ostatnie poprawki i niebawem pojawi się na moim blogu! A z niego dowiecie się jak spalić tłuszcz z brzucha. Nie jest to dieta. Nie są to mozolne ćwiczenia. Nie będę polecać żadnych drogich zabiegów, ani operacji. Nie będzie to nic niemożliwego! Ani nic na co nie byłoby was stać!



Tylko proste rozwiązanie, a mała podpowiedź jest w tym artykule, który mnie zainspirował do napisania kolejnego posta dla was. 

Czekajcie...
Czytajcie......
Zaglądajcie tutaj....
Nie zapominajcie o mnie... :)

Już w kolejnym poście powiem wam JAK SPALIĆ TŁUSZCZ Z BRZUCHA!






Czytaj dalej...

Jak schudnąć z brzucha w miesiąc bez diety i ćwiczeń?

Znam 5 sprawdzonych sposobów na to, by schudnąć z brzucha bez diety i ćwiczeń i to w miesiąc! Nie wierzysz? A podejmiesz wyzwanie, by się przekonać? :)
Podam wam dzisiaj te sposoby, a te którym naprawdę na tym zależy zastosują się i przyznają mi rację. Jeśli jesteś na tyle odważna, by się sfotografować, to możesz nawet zrobić zdjęcie przed i po tym miesiącu, a ja umieszczę to na tym blogu - umowa stoi?!
Hahaha!
Wątpię, by ktokolwiek się zgłosił... aczkolwiek jakby co, to czekam :)
A dlaczego wątpię? Bo większość, z was przejdzie obojętnie obok tego artykułu. Pomyślicie, ale bredzi... Ściema... itd... nie sądzę też, by ktokolwiek zechciał się podjąć wyzwania, bo jesteśmy leniwi. Chcemy mieć coś nie robiąc nic. Jeśli komuś naprawdę zależy na tym, by schudnąć będzie ćwiczył. Będzie wycierał pot z czoła, będzie zagryzał wargi na sam widok słodkości i będzie brnął w zaparte żeby tylko zrzucić kilka kilogramów... a ci, którzy szukają łatwych rozwiązań będą poszukiwać w internecie takich właśnie artykułów jak ten: "Jak schudnąć z brzucha w miesiąc bez diety i ćwiczeń". Da się Kochani! Naprawdę da się schudnąć bez diety i ćwiczeń, ale to wymaga wyrzeczeń i poświęceń! Jesteś na to gotowa?!

Jesteś?!

NO PYTAM CZY JESTEŚ??!!

NAPRAWDEĘ JESTEŚ??!!

No to zaczynamy!

5 sposobów jak schudnąć z brzucha w miesiąc bez diety i ćwiczeń


1. Zapomnij o słodkościach

Zapomnij o czekoladzie, słodyczach, słodkich gazowanych napojach, sokach.... niech przez ten miesiąc cukier przestanie dla Ciebie w ogóle istnieć w jakiejkolwiek postaci.

2. Jedz codziennie produkty białkowe

Istnieją potwierdzone dowody, że białko pomaga spalić tłuszcz z brzucha. Zatem zaprzyjaźnij się z rybami, owocami morza, drobiem, przetworami mlecznymi.

3. Pilnuj by codziennie zjeść błonnik

Owoce, warzywa - to podstawa. Musisz każdego dnia zjeść tyle błonnika, by zaspokoić swoje dzienne zapotrzebowanie. Nie przesadzaj, bo osiągniesz skutek odwrotny ale codziennie minimum dwa owoce bogate w błonnik i dwa warzywa.

4. Woda to podstawa

Jeśli ne pijesz wystarczającej ilości wody, to nie tylko nie oczyszczasz organizmu z toksyn, ale także nigdy nie schudniesz. Musisz pic minimum 2 litry wody dziennie!

5. Kosmetyki antycellulitowe to twój przyjaciel

Ja wiem, że w to mało kto wierzy, w końcu tyle razy byłyśmy już oszukane przez reklamę... ale ja wam polecę teraz coś, co wypróbowałam na sobie, także bez ściemy. Tutaj macie zdjęcia na potwierdzenie, żeby nie być gołosłowną:


Taki efekt osiągnęłam stosując ten oto cudowny antycellulitowy zabieg:

http://naturica.pl/koncentrat-bingospa500

Jesteś leniwa, wiem, nie chce ci się ćwiczyć, liczyć kalorii... ale posmarować się chyba możesz co? :)
Spróbuj! Nie pożałujesz. 
Dlaczego uważam, że podczas odchudzania warto używać kosmetyków antycellulitowych? Bo, po pierwsze wnikają w skórę i pomagają nam od środka rozbijać tłuszcz, a po drugie - jak masz zamiar ujędrnić skórę skoro nie chce ci się ćwiczyć? :)

http://naturica.pl/koncentrat-cynamon-lkarnityna250g


Jeśli schudniesz to przecież skóra sama od tak ci się nie ujędrni, nie skurczy... powiem więcej powstaną rozstępy! Także przestrzegam! Jak już się wzięłaś za odchudzanie, to rób to z głową, żebyś potem nie żałowała, że schudłaś, ale masz przez to rozstępy.

Ile można schudnąć?


Nie powiem wam ile schudniecie, bo to indywidualna sprawa. Jedna schudnie 5 kilo, a inna 2. Wszystko zależy od waszego trybu życia, metabolizmu, od tego ile jadłyście wcześniej... Jedno jest pewne! Stosując się do tych moich 5 zasad, w ciągu miesiąca gwarantuję wam, że waga spadnie o 2 kilo minimum.

I powtarzam, to o czym pisałam na początku, jeśli spróbujecie i zechcecie się pochwalić efektami - piszcie do mnie. Opublikuję wasze efekty i będziecie służyć za przykład :)

Powodzenia laski! :)

Czytaj dalej...

3 kroki motywacyjne do tego, by zgubić boczki

Ćwiczycie trochę? Ja wiem, że się nie chce, wiem, że wymówki w stylu : "nie mam dziś czasu", "nie mam siły, jestem zmęczona" są na porządku dziennym ale jeśli nie będziecie ćwiczyć to nie schudniecie! 
Nie wiem jak ty, ja wychodzę z założenia, że nawet 5 minut ćwiczeń jest lepsze niż brak ruchu. 
Bardzo chcę zrzucić brzuch, bardzo chcę pozbyć się boczków, ale nie mam motywacji - takie maile najczęściej od was dostaję. Ale co ja mogę?? Jeśli same nie macie w sobie dość samozaparcia, to moje artykuły wam nie pomogą. 
Mogę wam jedynie podpowiedzieć jak ja motywuję siebie. 

Po pierwsze - mam w swojej liście czytelniczej blogi, na które często zaglądam, takie które mnie motywują. Ostatnio bardzo często zaglądam na bloga DIETY  I ICH SEKRETY. Tam znajduję świetne przepisy na szybkie, tanie i co ważne dietetyczne dania. Tam też fajnie opisywane są różnego rodzaju wyzwania. Ostatnio wyzwanie szczupłe uda i różne sposoby jak schudnąć z ud, co jest moim zdaniem mega trudne. Autorka fajnie opisuje różne metody wspomagające wyszczuplanie ud. Warto tam zajrzeć.

Po drugie - mam w kuchni taką szafkę, a w szafce takie małe pudełeczko z napisem NAGRODA. Ta nagroda to coś co UWIELBIAM, a czego NIE WOLNO mi jeść podczas diety. W moim przypadku jest to marcepan. Nagrodę przyznaję sobie raz w tygodniu za dotrzymanie postawionych sobie samej obietnic. To świetny sposób po pierwsze na chwilową dyspensę, a po drugie na docieranie do postawionego sobie celu. Spróbujcie to działa! :)

Po trzecie - wybierzcie najlepsze dla siebie ćwiczenia. Nie przesadzajcie na początku treningu. Nie wysilajcie się już pierwszego dnia, bo dostaniecie zakwasów i zniechęcicie się już na starcie. Do upragnionej wagi dojdziecie, ale małymi kroczkami. Poniżej moje ulubione ćwiczenia. Może wam się spodobają i wybierzecie coś dla siebie :)





WYTRWAŁOŚCI    ŻYCZĘ! :)
Czytaj dalej...

10 rad trenera personalnego dla leniwych by zrzucić brzuch!!!

Hejka!
Wczoraj mieliśmy gości. Zaprosiłam przyjaciółkę z mężem na małe conieco. Ponieważ jej mąż jest trenerem personalnym aby nie dać plamy chciałam przygotować coś pysznego i niezbyt kalorycznego zarazem. Zrobiłam więc mini pizze z tortilli. Smakowały! Nawet nie było komentarza, że niezdrowe czy coś ;)


Ale właściwie ja nie o tym chciałam dziś wam opowiedzieć :)
Korzystając z okazji, że mam taką personę w domu chciałam go podpytać jakie rady dałby leniwym dziewczynom, którym nie bardzo chce się ćwiczyć, ale bardzo chce się wyglądać jak modelka! ;)
Nie oszukujmy się, w większości przypadków nie brak czasu jest problemem, a brak motywacji. Nie chce nam się ćwiczyć, nie chce nam się masować, nie chce nam się robić body-wrappingu i w końcu nie chce nam się liczyć kalorii. A wystarczy odrobina poświęcenia, wystarczy krótki trening kilka razy w tygodniu (nawet nie codziennie!), wystarczy tylko niewielkie wyrzeczenie, by wyglądać tak:

glamki.pl
Jeśli zatem nie wiesz co zrobić by schudnąć, posłuchaj rad mądrzejszego! ;)

15 rad trenera personalnego dla leniwych by zrzucić brzuch

1. Najważniejsze to mieć cel, bez niego nie osiągniesz sukcesu.

2. Daj sobie czas, np. miesiąc na schudnięcie i podczas tego miesiąca rób wszystko by to zrobić.

3. Najlepszą motywacją są własne sukcesy i postępy, więc rób zdjęcia i mierz swoje ciało co tydzień.

4. Oglądaj codziennie zdjęcia innych lasek, które schudły i oglądaj filmiki z efektami ćwiczeń.

http://naturica.pl/koncentrat-cynamon-lkarnityna250g


5. Ćwicz przed laptopem z ulubiona trenerką.

6. Jeśli masz ciągłe ssanie znajdź przepisy na zapychające dania lub dietetyczne słodkie przekąski.

7. Wyjmuj z szafy za mała ulubioną kieckę lub bluzkę i codziennie próbuj się w nią wcisnąć, ćwicz dotąd aż ci się to uda!

8. Razem raźniej, zapisz się na ćwiczenia w grupie.

9. Lepiej ćwiczyć 5 minut dziennie niż nie robić tego wcale.

10. Znajdź sobie trenera personalnego i najlepiej by był przystojny! ;)

10 punkt najlepszy co? Haha!
Nie będą małpą i nie zrobię tego przyjaciółce, obawiam się, że mogłaby być zazdrosna ;)

Te wszystkie rady tak mocno mnie zmotywowały, że od dziś postanawiam ćwiczyć. Moją trenerką będzie Ewa Chodakowska! :)
Czy któraś z was ćwiczyła z nią?
Znacie skalpel?
Ja chcę właśnie się porwać na ten trening.
Trzymajcie kciuki! Mam nadzieję, że mi się uda. Wyznaczam sobie czas: MIESIĄC. Jeśli w ciągu miesiąca nie zobaczę żadnych efektów, rzucam Ewę! ;)


Ps. Oczywiście Ewa plus L-Karnityna, żeby było łatwiej! :)

http://naturica.pl/spalacz-tluszczu

Czytaj dalej...
Sposób na Brzuch © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka